Strona główna » Amazfit Balance 2 vs Balance. Zmieniać?

Amazfit Balance 2 vs Balance. Zmieniać?

Autor Mirosław Mazanec
0 komentarze
Za najnowszy smartwatch Amazfita trzeba zapłacić 1299 zł. I oczywiście – jest lepszy od pierwszego Balanca. Ale czy warto do niego dopłacać 600 zł?

Żeby sprawa była jasna. Prywatnie od dłuższego czasu jestem użytkownikiem urządzeń Amazfita, a na moim nadgarstku najczęściej można zobaczyć pierwszego Balance, ewentualnie T-Rexa 3 – w zależności od sytuacji. W szufladzie znajdzie się też Galaxy Watch4 Samsunga i TicWatch Atlas, do których wracam na chwilę od czasu do czasu. Testowałem również Garminy, Xiaomi i urządzenia innych firm, ale – z różnych powodów – nie przekonały mnie do siebie na tyle, by zostać z nimi na dłużej. I to nie tak, że są złe – niektóre z nich były wręcz „za dobre”, a ja nie wykorzystywałem ich potencjału. Tymczasem Amazfit Balance ma w zasadzie wszystko na czym mi zależy – płatności, rozmowy, możliwość odpisywania na wiadomości, wyświetlanie zdjęć, dobry czas pracy na baterii, rozbudowane monitorowanie funkcji zdrowotnych, psychofizycznych i aktywności. Dodatkowo teraz to wszystko można mieć teraz już za 699 zł co jest ceną bardziej niż konkurencyjną w porównaniu z innymi producentami.

Balance 2 wprowadza kilka ulepszeń – większą baterię, lepszy wyświetlacz czy materiały. Ale na pewno, a może i na szczęście, nie jest rewolucją a ewolucją – bardzo zresztą moim zdaniem udaną. Tylko czy te zmiany są warte dopłaty aż 600 zł? Na to pytanie spróbujemy dziś odpowiedzieć.
amazfit BALANCE 2
Amazfit Balance 2. Aplikacja Zepp
Zacznę jednak nietypowo, bo zanim przejdziemy do zegarka – kilka słów o aplikacji Zepp. Moim zdaniem właśnie w niej tkwi w dużej mierze tajemnica sukcesu Amazfita. Firma rozwija ją systematycznie dając funkcje których nigdzie indziej nie widziałem, w dodatku robi to w sposób bardzo przystępny.
Ostatnią nowością jest funkcja Żywność. W prosty sposób możemy dzięki niej kontrolować ilość spożywanych dziennie kalorii. Po pierwsze – zegarek sugeruje ich dzienną ilość. Po drugie – gdy zrobimy zdjęcie dania – apka dzięki sztucznej inteligencji powie nam co jemy i jaką ma wartość energetyczną. Oczywiście możemy ją skorygować jeśli się pomyli przy identyfikacji jedzenia ale z mojego doświadczenia – radzi sobie bardzo dobrze. Jeśli nie chcemy robić zdjęcia, możemy wpisać bądź powiedzieć co jemy, a aplikacja to zarejestruje. Przygotuje nam też cotygodniowy raport – podobnie jak robi to w przypadku snu czy aktywności, w którym wskaże żywieniowe trendy, a po uwzględnieniu treningów (jeśli oczywiście je robiliśmy) określi deficyt albo nadwyżkę kaloryczną. Co ciekawe – podobną funkcję wprowadziła jakiś czas temu aplikacja Fitatu, tyle, że tam jest płatna. W Amazficie dostajemy ją za darmo.
amazfit BALANCE 2
Oczywiście oprócz Żywności jest jeszcze cała masa przydatnych, ale już bardziej typowych funkcji. Ja osobiście lubię Aurę – czyli „pomocnika” analizującego sen i uczącego nas związanych z nim zdrowych nawyków. Dla bardziej aktywnych Amazfit ma trenera, który może przygotować nam plany treningowe i odpowie na nasze pytania.
W sumie to jedna z najbardziej rozbudowanych i funkcjonalnych aplikacji do smartwatcha z jaką miałem do czynienia. I bardzo podoba mi się, że Amazfit stale ją rozwija, bo możliwości aplikacji są moim zdaniem równie ważne jak możliwości zegarka. A skoro o nim mowa…
amazfit BALANCE 2 i BALANCE
Amazfit Balance 2. Budowa, ekran
Siłą rzeczy będę porównywał 2 do pierwszego modelu. To co rzuca się od razu w oczy to jakość wykonania. 2-ka jest zdecydowanie bardziej „szlachetna”. To chyba kwestia dopracowania detali, bo choć 1-ka miała obudowę z aluminium to jednak wyglądała dość „pospolicie”, wręcz plastikowo. Teraz widać od razu że to aluminium. Swoje robi też niebieska wstawka okalająca ekran, ukryta pod szkłem delikatnie schodzącym na boki, które tym razem jest szafirowe (w poprzedniku było hartowane). W starszym modelu było to rozwiązane inaczej, ekran był płaski i nie zachodził na bok. Przez to chyba był nieco bardziej podatny na jakieś zarysowania – ja na swoim egzemplarzu mam w tym miejscu delikatne ryski. Ale też trzeba zauważyć, że używam go intensywnie prawie dwa lata, więc moim zdaniem i tak wzorowo wytrzymał upływ czasu.
amazfit BALANCE 2 i BALANCE
Jak dla mnie starszy model nieco lepiej radził sobie ze śladami palców – były one mniej widoczne, nowszy model muszę przecierać jednak częściej. Za to nie mam wątpliwości, że 2-ka ma lepszą jasność maksymalną. To 2000 nitów, w starszym modelu było to 1500 nitów i powoli, testując różne nowsze smartwatche, również Amazfita, zaczynałem widzieć że w tym względzie technologia poszła do przodu i może być lepiej.
Wielkość wyświetlacza jest taka sama, to 1,5 cala; oczywiście to AMOLED, więc nie mam żadnych zastrzeżeń do kolorów czy widoczności na dworze w słońcu. Mamy Always on Display, które możemy ustawić tak, by wygaszało się na noc.
amazfit BALANCE 2
Nieco lepsze wrażenie robią przyciski z prawej strony – górna, obrotowa koronka i dolny klawisz mają wyczuwalne pod palcem „chropowate” wykończenie, choć mi jest szkoda, że z koronki zniknęło czerwona obramówka. Bardzo przyjemnie działają wibracje, a do przycisków można sobie przypisać pasujące nam czynności. Dwukrotne szybkie naciśnięcie koronki wywołuje płatności.
amazfit BALANCE 2 i BALANCE
Nieco inaczej wygląda pasek. Nadal to 22-ka, ale w starszym modelu był on specyficznie wyprofilowany i po ewentualnej wymianie na jakiś inny a potem powrocie jego włożenie wymagało sporej cierpliwości. Teraz jest klasycznie czyli prosto. Zegarek na „dzień dobry” ma zamontowany czarny skórzany pasek który ja czym prędzej zastąpiłem silikonowym w „ceglanym” kolorze, który zdecydowanie bardziej pasuje do sportowo-zdrowotnego charakteru urządzenia.
amazfit BALANCE 2
amazfit BALANCE
2-ka nieco urosła w porównaniu z 1-ką, a konkretnie – przytyła. Co jest jak najbardziej zrozumiałe, bo musi zmieścić większą baterię. Tam mieliśmy 475 mAh, tu mamy 658 mAh. Ale też bardziej się uszczelniła – z 5 do 10 ATM, co umożliwia nurkowanie nawet do 45 metrów. Są oczywiście też głośniki, tak by móc przez urządzenie rozmawiać.
Amazfit Balance 2. Funkcje
Zanim zacznę chwalić – trochę zganię. W Balance 2 Amazfit zrezygnował z funkcji mierzenia składu ciała czyli mięśni, wody, masy kostnej, przemiany materii i BMI. Zwłaszcza to ostatnie czyli składnik masy ciała mówiący w uproszczeniu czy jesteśmy otyli czy nie, choć zazwyczaj doprowadzało mnie do frustracji, to jednak dawało motywację do „czegokolwiek” czyli czy to częstszego ruchu, czy rzadszego otwierania lodówki. Teraz pozostaje mi tylko mierzenie tego dziurkami od paska w spodniach, co zresztą też jest frustrujące. I w sumie nie rozumiem, dlaczego Amazfit rezygnuje z tej funkcji, podobna jest np. w urządzeniach Samsunga, np. w moim Galaxy Watch4. Tymczasem w Amazficie mamy ją tylko w pierwszym Balance, nie spotkałem jej już w żadnym innym modelu.
amazfit BALANCE 2
Zamiast tego firma dodała np. Golfa, ale tu akurat trudno mi będzie się wypowiedzieć jak ta funkcja się sprawuje.

Co jeszcze znajdziemy w zegarku? Tu najlepiej chyba będzie oddać głos Amazfitowi:

• 170 trybów sportowych, w tym dyscypliny nowe lub szybko zdobywające popularność jak HYROX, nurkowanie głębinowe, golf wraz z zaawansowanymi i szczegółowymi parametrami:
◦ trzy tryby HYROX: HYROX Race, HYROX PFT oraz HYROX Training.
◦ tryb golf w Balance 2 z dostępem do 40 tys. pól golfowych mierzy m.in. odległość między graczem a dołkiem, wyświetla przeszkody, liczbę uderzeń i punkty.
◦ Do wyboru aż 16 trybów rejestrujących sporty wodne, w tym scuba freediving, który rejestruje m.in. czas zanurzenia, NDL, PPO2, EAN.

• 4 rodzaje bezpłatnych map: miejskie z nazwami ulic, konturowe, stoki narciarskie i wspomniane mapy z polami golfowymi.

• Dokładny pomiar tempa i prędkości dzięki podwójnej antenie geolokalizacyjnej obsługującej sześć systemów satelitarnych m.in. GPS i Galileo.

• Precyzyjny monitoring procesów regeneracyjnych: Monitoring danych treningowych i regeneracyjnych m.in. HR, spoczynkowe HR, wysiłek aerobowy i anaerobowy, VO₂ Max, przeciążenia treningowe, poziom sprawności, stresu i zmęczenia, czas do pełnej regeneracji, zmienność rytmu serca (HRV), analiza snu

• BioCharge™ Energy Score, czyli monitoring aktualnego poziomu zmęczenia. Uwzględniająca m.in. ćwiczenia, stres, odpoczynek, drzemki w ciągu dnia i jakąkolwiek aktywność fizyczną.

• Możliwość rozbudowania danych treningowych o dodatkowe parametry dzięki bezpłatnym mini-aplikacjom dostępnym w Zepp App, współpraca z urządzeniami peryferyjnymi i udostępnianie danych na zewnętrznych platformach sportowych (Strava, komoot, Apple Health, Health Connect, Training Peaks, Relive, Google Fit, adidas Running).

• System operacyjny Zepp OS 5 stworzony w oparciu o wskazówki osób regularnie trenujących, w tym interfejs z sześciopoziomowym systemem rozmiarów czcionek, prostszy dostęp do powiadomień w trakcie treningów, głosowe sterowania zegarkiem w trakcie ćwiczeń, więcej alertów treningowych.

amazfit BALANCE 2
Czyli jak dla mnie jest wszystko. Jest też asystent głosowy, możliwość odpowiedzi w komunikatorach, są płatności zbliżeniowe, przy których warto na chwilę się zatrzymać. Bo sporo osób narzeka na stosunkowo małą liczbę banków. Rzeczywiście, nie ma ich zbyt wiele, choć znajdziemy m.in. mBank, PKO BP, Alior Bank, BNP Paribas czy BPS. Ale najważniejsze, jak dla mnie – jest Curve. To fintech z usług którego korzystam od samego początku. Jedyny koszt to wydanie karty (około 30 zł), z tym że po założeniu konta dostajemy kartę wirtualną, tak by móc korzystać od razu z usług. A w darmowym planie można dodać do 5 kart dowolnych banków. Potem wystarczy tylko dodać Curve do Zepp Pay i gotowe.
Bardzo dobrze działa asystent, do którego możemy mówić po Polsku, ale który odpowiadać będzie po angielsku. Jest możliwość dodanie kart członkowskich. Można wgrać mapy (mniej więcej połowa obszaru kraju), włączyć nawigację na telefonie a dzięki apce Navigacji Wear schować telefon do kieszeni bo trasa będzie nam się pokazywała na zegarku. Jest też możliwość prowadzenia połączeń przez głośnik zegarka, bez potrzeby wyjmowania telefonu.
amazfit BALANCE 2

Jest App Store czyli sklep z aplikacjami – darmowymi i płatnymi, przydatnymi mniej lub bardziej. Ale tu od czasów pierwszego modelu Balance w zasadzie nic się nie zmieniło, czyli na obu urządzeniach możemy zainstalować to samo i w ten sam sposób z aplikacji i funkcji korzystać. Więc jest dobrze, ale w pierwszej wersji jest tak samo. Albo, biorąc pod uwagę mierzenie składu ciała, nawet nieco lepiej. Jest jednak jedna rzecz, która może przechylić szalę na korzyść nowego modelu.

Amazfit Balance 2. Bateria
475 mAh w Balance kontra 658 mAh w Balance 2. Oczywistym jest, że nowy zegarek działa dłużej. Pytanie – o ile? W starszym urządzeniu powoli zaczynały mnie uwierać dwie rzeczy – ekran – ciemniejszy niż u konkurencji, i bateria. Wciąż dobra, bo pozwalająca na ładowanie go co 5 dni (włączone AoD) ale gdy poszedłem w tym czasie ma rower albo kosza, to ten czas skracał się do 3 dni… Wciąż nieźle, ale jednak musiałem już myśleć np. przy jakimś wyjeździe, żeby mieć ze sobą ładowarkę.
amazfit BALANCE 2
W Balance 2 jest dużo lepiej. Noszę go już dwa tygodnie (dokładnie – 15 dni), ładowałem dwa razy – pierwszy na początku, żeby zacząć testy ze 100 proc. baterii i drugi, po tygodniu. W międzyczasie była jazda na rowerze (z automatycznym wykrywaniem treningu) i dwa wyjścia na koszykówkę. Pisząc te słowa (10. 07.) mam jeszcze 36 proc. baterii. Co oznacza, że z włączonym AoD zegarek wytrzyma 7,8 dni, przy lekkiej, ale jednak aktywności. Dla mnie to bardzo dobry wynik. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że z czasem bateria będzie się zużywać, na początku w pierwszym Balance też wytrzymywała ona dłużej. Ale po prostu większa pojemność oznacza dłuższy czas pracy.
Amazfit Balance 2. Podsumowanie

Nie będę ukrywał, mam tu spory zgryz. Bo z jednej strony Balance 2 jest bardzo udanym urządzeniem – świetnie wykonanym, z doskonałym ekranem i mnóstwem funkcji. Tyle, że kosztuje 1299 zł. A wciąż bardzo dobry, pierwszy Balance jest do kupienia za 699 zł. Jasne – jest gorzej wykonany, ma ciemniejszy ekran, słabszą baterię. Ale to wciąż smartwatch z mnóstwem zalet i jeśli się starzeje, to z klasą. Więc moim zdaniem jeżeli ktoś go używa i jest zadowolony, to spokojnie może go używać dalej, czekając aż cena 2-ki spadnie. Natomiast jeżeli ktoś chce zacząć swoją przygodę z serią Balance – do czego serdecznie zachęcam – niech wybiera zgodnie z zasobnością portfela. Na który model by się nie zdecydował – będzie zadowolony.

amazfit BALANCE

Możesz również lubić