Strona główna » OnePlus 13R. Konkurencja jest (za)duża…

OnePlus 13R. Konkurencja jest (za)duża…

Autor Mirosław Mazanec
0 komentarze
OnePlus 13R nie będzie miał łatwo. Choć jeśli któryś ze smartfonów tego producenta przypomina mi dawne czasy, to byłby to właśnie ten model.
OnePlus lata temu to jedna linia rocznie, gdzie celem była wydajność, wydajność i jeszcze raz wydajność. Do tego w znacznie niższej cenie niż konkurencja. Oczywiście cudów nie ma, nie brała się ona znikąd. Dokładniej – brała się z tańszej optyki, więc zdjęcia były gdzieś na poziomie średniej półki.
Dziś po latach w tamtego konceptu nie zostało w zasadzie nic, OnePlus wypuszcza wiele modeli z różnych półek – od budżetowców po kompletne flagowce bez żadnych braków. Ale kto chce poczuć ducha dawnych czasów – może sięgnąć po linię R. Te smartfony nie są już kompletne – w przypadku 13R nie mamy np. ładowania indukcyjnego czy najwyższej normy wodoodporności ale najbardziej widoczną dla użytkownika różnicą będzie jakość zdjęć. Bliżej im, tak jak lata temu, do średniej niż do najwyższej półki. Procesor to też nie najnowszy Snapdragon 8 Elite tylko zeszłoroczny 8 Gen 3. Tyle, że po testach kilku urządzeń z najnowszym chipem mam wrażenie, że tu akurat 13R wygrał, bo procesor o rok starszy wciąż ma wręcz nadmiar mocy, a nie osiąga tak wysokich temperatur jak 8 Elite.

Smartfon kosztuje 3699 zł. To dużo mniej niż zwykła 13-ka za którą trzeba zapłacić w zależności od wersji 5299 zł (16/512), bądź 4799 zł (12/256). Ale to sporo, jeśli popatrzymy na ceny zeszłorocznych flagowców. Np. OnePlus 12 w tej samej wersji pamięciowej kosztuje już 3299 zł, Xiaomi 14 – 3399 zł. Czy OnePlus 13R ma więc argumenty, by przekonać do siebie potencjalnych użytkowników? Sprawdźmy.

OnePlus 13R
OnePlus 13R. Budowa, wykonanie
Zacznijmy od pudełka, choć tu będzie króciutko, bo wiele w nim nie ma. Rok temu udało się jeszcze z ładowarką, w tym OnePlus przyoszczędził, ostał nam się jeno czerwony kabelek. Jest jeszcze szpileczka do wysuwania tacki na karty SIM, jakieś dokumenty i to by było na tyle. Biednie.

Smartfony w tym roku stały się bardziej kanciaste i nie inaczej jest w tym przypadku. 12R miał zakrzywiony na boki wyświetlacz oraz plecki, 13R jest płaski jak stół z każdej strony. Przez co trzymanie go w ręce nie jest jak dla mnie takie wygodne, zwłaszcza że telefon jest ogromny. Dokładne wymiary to 161.7 x 75.8 x 8 mm, waga 206 g. Dla lepszego zobrazowania – jest w zasadzie identyczny jak niegdysiejszy synonim wielkich urządzeń czyli Samsung Note, a dziś Ultra – a dokładnie 25 Ultra którego używam równolegle.

Na szczęście jakość użytych materiałów jest bez zastrzeżeń. Rama jest z aluminium, tył, ładny matowy i nie zbierający odcisków palców, pokryto szkłem Corning Gorilla Glass 7i. Wyspa z obiektywami nie jest umieszczona centralnie ale lekko przesunięta w lewą stronę – ja wolę symetryczne rozwiązania.
OnePlus 13R
Na dole mamy tackę na dwie karty SIM, USB-C i jeden z dwóch głośników, grających w sumie zgodnie z klasą urządzenia, czyli nieźle. Prawy bok to dwa przyciski (włączanie i regulacja głośności), na górze jest dioda podczerwieni, więc można 13R zaprząc do włączania i wyłączania domowych urządzeń elektronicznych. Na lewym boku jest to co ja i wiele osób uwielbia w OnePlusach – slider do zmiany profili dźwiękowych.
Smartfon nie ma najwyższej normy wodoszczelności IP68/69 tylko niższą IP65. Nie załapało się też ładowanie indukcyjne.
OnePlus 13R
OnePlus 13R. Ekran
Panel AMOLED LTPO ma doskonałe parametry. Odświeżanie 120 Hz, HDR10+, Dolby Vision, HDR Vivid, jasność maksymalną 1600 nitów a punktową – 4500 nitów. Oczywiście jest duży – przekątna to 6.78 cala, rozdzielczość 1264 x 2780 pikseli (450 ppi). Tak jak już pisałem ekran jest płaski, mamy przyklejoną folię ochronną.
Jak się z niego korzysta? W skrócie – doskonale. Jasność maksymalna i minimalna jest znakomita, automatyczna regulacja działa sprawnie, reakcja a dotyk jest świetna, kąty widzenia są perfekcyjne – nie ma się do czego przyczepić. W ustawieniach możemy ustawić tryb kolorów ekranu (żywy, naturalny bądź tryby profesjonalne – kinowy, olśniewający) oraz temperaturę kolorów. Jest też opcja zwiększenia rozdzielczości – standardowo mamy FHD, możemy ją podnieść do 2780×1264 pikseli. Odświeżanie może być standardowe (60 Hz), wysokie (120 HZ) bądź dynamiczne – od 1 do 120 Hz.
OnePlus 13R
Mamy Always on Display czyli informacje wyświetlane na wygaszanym ekranie, można ustawić przedziały czasowe, tak by np. funkcja była nieaktywna w nocy. Działa dwukrotne uderzenie w celu wybudzenia bądź wygaszenia wyświetlacza.
Czytnik linii papilarnych jest optyczny a nie ultradźwiękowy ale i tak jest szybki i celny. Trzeba tylko przytrzymać na nim palec minimalnie dłużej. Ja częściej odblokowywałem telefon twarzą – ta metoda działa bez zastrzeżeń, przy czym trzeba pamiętać, że realizowana jest po prostu przednią kamerą.
OnePlus 13R. Działanie
W Polsce sprzedawana jest wersja 12/256 GB z pamięcią UFS 4.0. Choć procesor to nie najnowszy Snapdragon 8 Elite ale ubiegłoroczny 8 Gen 3, to jednak w niczym to nie przeszkadza. Oczywiście wynik w AnTuTu Benchmark jest niższy (1814889 pkt), ale przełożenia na codzienną pracę nie ma to żadnego. Telefon jest szybki, płynny, doskonale radzi sobie z każdą codzienną czynnością czy zaawansowanymi grami. Wcale się nie przegrzewa, a subiektywnie – używając go równolegle z Samsungiem Galaxy S25 Ultra napędzanym najnowszym Snapdragonem nie zauważyłem różnicy w działaniu.
GPS, NFC, 5G, jakość rozmów telefonicznych – tu nie zgłaszam żadnych zastrzeżeń. Działa VoWiFi i VoLTE.
OnePlus 13R
OnePlus 13R. Oprogramowanie
W telefonie mamy Androida 15 z nakładką OxygenOS 15. Różnic między nią a ColorOS z OPPO w zasadzie brak. Producent deklaruje 4 duże aktualizacje systemu i 6 lat poprawek bezpieczeństwa. Poza standardowymi funkcjami mamy trochę AI czyli modnej teraz sztucznej inteligencji. Działa Gemini, Circle to Search i tłumacz, a w galerii edytor AI pozwalający na poprawę szczegółów na zdjęciu, usuwanie obiektów (Gumka AI), rozmycia oraz odblasków.
W 13R znajdziemy też ciekawą funkcję BeaconLink, która wykorzystując Bluetooth zamienia smartfon w krótkofalówkę. Gdy nie mamy zasięgu, można nawiązać łączność z innym smartfonem wspierającym taką technologię.
OnePlus 13R
OnePlus 13R. Zdjęcia, filmy

Zestaw obiektywów wygląda następująco:

• obiektyw główny 50 MP, f/1.8, 24mm, 1/1.56″, 1.0µm, multi-directional PDAF, OIS
• obiektyw tele 50 MP, f/2.0, 47mm, 1/2.75″, 0.64µm, PDAF, 2x optyczny zoom
• szeroki kąt 8 MP, f/2.2, 16mm, 112˚, 1/4.0″, 1.12µm
• selfie 16 MP, f/2.4, 26mm, 1/3.1″, 1.0µm

OnePlus 13R
Nie jest więc źle, w porównaniu do zeszłorocznego modelu pojawił się 2x optyczny zoom a zniknęło bezsensowne 2 MP makro. W aplikacji znajdziemy tryby profesjonalne dla zdjęć czy filmów czy możliwość nagrywania jednocześnie przednią i tylną kamerą.
Jakość zdjęć jest OK. Nie jest to poziom flagowy, ale to bardzo mocna średnia półka. Uwagi mam co do zbieżności kolorystycznej wszystkich trzech obiektywów, a w zasadzie jej braku. Co gorsza, czasem inaczej wygląda zdjęcie z głównego obiektywu, czasem z tele, a czasem z szerokiego kąta. Dopiero przy dobrym świetle czyli słonecznej pogodzie udaje się uzyskać w miarę podobne ujęcia. Ale szczegółowość w dwóch obiektywach czyli głównym i tele jest godna pochwały. W szerokim kącie jest gorzej, ale wciąż akceptowalnie.
Zdjęcia nocne są ładne, mają dużo szczegółów, są delikatnie rozjaśnione i wyostrzone. Tryb portretowy ładnie i dokładnie rozmywa tło, 2x powiększenie wykonywane jest obiektywem tele, nie ma więc problemu z utratą szczegółów.
Wideo nagramy w 4K 60 FPS w obiektywnie głównym i tele, w szerokim kącie mamy jedynie FHD 30 FPS, podobnie w obiektywie przednim. Jakość filmów jest ok, stabilizacja działa bardzo dobrze, ale kilka razy miałem problem ze złapaniem ostrości w obiektywie tele – działało to ze sporym opóźnieniem.
OnePlus 13R. Bateria
Duże, 6000 mAh ogniwo wykonane jest w najnowszej technologii węglowo-krzemowej. To oznacza, że smartfon działa bez ładowania bardzo długo – osiągnięcie pełnych dwóch dni przy standardowym używaniu nie będzie problemem. Maksymalna moc ładowania to 80W, szkoda tylko, że ładowarki w pudełku nie ma a na stronie OnePlusa kosztuje ona 50 euro, czyli jakieś 210 zł. Jeśli ją zdobędziemy, to naładujemy nasz telefon do pełna w około 50 minut, a do połowy – w 20 min. Niestety nie mamy ładowania bezprzewodowego.
OnePlus 13R
OnePlus 13R. Podsumowanie

OnePlus 13R to dobry telefon, ze świetnym działaniem, oprogramowaniem, budową czy wyświetlaczem. Zdjęcia są OK, ale do czołówki sporo im brakuje, szkoda braku ładowania bezprzewodowego czy wyższego stopnia wodoszczelności. Ale na pewno widać postęp w stosunku do ubiegłorocznego modelu. Tyle, że na 13R nie będzie miał łatwo, bo zeszłoroczny flagowy, bardzo udany OnePlus 12 kosztuje mniej, a jest po prostu lepszy i bardziej kompletny. Także inne zeszłoroczne flagowce przewyższają OnePlus 13R pod kilkoma względami a kosztują porównywalnie. OP 13R niczym szczególnym się nie wyróżnia (może poza sliderem), więc z jego zakupem wolałbym poczekać. Cena w okolicach 2500 zł będzie bardziej atrakcyjna i adekwatna do jego możliwości.

Możesz również lubić