Strona główna » Ulefone Armor Mini 10T Pro. Rewelacja

Ulefone Armor Mini 10T Pro. Rewelacja

Autor Mirosław Mazanec
0 komentarze

Choć to telefon do zastosowań specjalnych, kilka razy mniej wydajny od topowych smartfonów, z dużo gorszym ekranem, to i tak jego używanie sprawiło mi więcej radości niż testowanie kolejnych, niemal identycznych urządzeń.    

Zacznijmy od ceny. Ja swój egzemplarz mam ze sklepu Ulefone na platformie Aliexpress i tam kosztuje on 1700 zł. Wysyłany jest z Chin, trzeba się więc liczyć z możliwymi dodatkowymi opłatami. Ale ten model dostępny jest też w kilku polskich renomowanych sklepach z elektroniką, musimy za niego zapłacić około 2100 zł. Drożej, ale kupujemy go na miejscu, z pełną gwarancją i bez ryzyka żadnych dopłat. Więc chyba warto.
Ze smartfonowego rynku wieje od jakiegoś czasu nudą. Producenci doszli do takiego punktu, w którym ciężko wymyślić coś nowego. Telefony stały się do bólu powtarzalne, zmiany z modelu na model są kosmetyczne. Smartfony pancerne to osobna kategoria ale i one kierują się swoimi bardzo powtarzalnymi zasadami – są duże, ciężkie, mają gigantyczne baterie i zazwyczaj średnie wyświetlacze. Dlatego gdy zobaczyłem Ulefona Armor Mini 10T Pro – oniemiałem. A w mojej głowie pojawiła się jedna myśl – muszę go mieć.
Ulefone Armor Mini 20T Pro
Po niemal miesiącu używania już wiem, że ten smartfon zostanie ze mną na dłużej. Nie stanie się moim głównym urządzeniem, ale na pewno będę z niego korzystał w pracy (dzięki kamerze FLIR) i wykorzystywał podczas górskich wycieczek czy weekendowych wyjazdów rowerem w teren.
Wszystko dlatego, że producentowi udało się stworzyć urządzenie niepowtarzalne. To smartfon w rozmiarze mini napakowany samymi praktycznymi rozwiązaniami. To o tyle niesamowite, że małe telefony jakiś czas temu praktycznie zniknęły z radarów producentów. Dziś za takie uważa się urządzenia z przekątną ekranu na poziomie 6.1 cala. A nasz bohater ma wyświetlacz… 4.7 cala. Jest pancerny, ma diodę powiadomień, wejście mini-jack na słuchawki a nawet ładowanie bezprzewodowe. Co jeszcze? Zapraszam na test.
Ulefone Armor Mini 10T Pro. Budowa
Zanim o wykonaniu – kilka słów o pudełku. Przyzwyczailiśmy się, że są małe i prócz telefonu nie ma w nich zbyt wiele. Tymczasem tu mamy pełny wypas – 33W ładowarkę z kablem, kluczyk do tacki SIM, smycz i szkło ochronne do naklejenia na ekran.
Ulefone Armor Mini 20T Pro
Smartfon pancerny jest wykonany… pancernie. To mieszanina tworzywa, gumy i aluminium. Telefon choć mały jest dość potężny – jego dokładne wymiary to 133.5 x 63.3 x 24.9 mm a waga – 301 g. Oczywiście spełnia normy IP68 i IP69K czyli jest odporny na strumień wody pod ciśnieniem i zanurzenie do 2m na 30 min. Niestraszne mu też upadki z wysokości do 2 metrów, jest certyfikowany militarnym standardem 810H.
Ulefone Armor Mini 20T Pro
Na dolnej krawędzi pod uszczelką mamy wejście USB-C, na rogu jest specjalny otwór do zamontowania smyczki. Na prawym boku umieszczono czytnik linii papilarnych (działa poprawnie, alternatywą jest odblokowanie telefonu twarzą) i dwa okrągłe przyciski do regulacji głośności. Na górze mamy diodę na podczerwień, co oznacza że zmienimy smartfon w pilota do domowych urządzeń (jest zainstalowana odpowiednia aplikacja) oraz ukryte pod uszczelką wejście mini-jack na słuchawki. Na lewym boku umieszczono tackę na karty SIM z których jedną można zastąpić kartą pamięci. Niżej jest programowalny przycisk funkcyjny. Pojedynczy, donośny lecz płaski głośnik jest na pleckach. Jest tam też oprócz dwóch oczek aparatów zestaw diód które służą za latarkę bądź światło alarmowe.
Ulefone Armor Mini 10T Pro. Ekran
4.7 calowy panel IPS LCD jest chyba najsłabszym punktem urządzenia. Jego rozdzielczość to jedynie HD czyli 720 x 1600 pikseli, 373 PPI. Sytuację ratuje fakt, że ekran jest mały, więc np. dla mnie jego niska rozdzielczość nie jest problemem. Ale komuś może przeszkadzać. Za to wielką zaletą jest wielokolorowa dioda powiadomień umieszczona z lewej strony – rzecz praktycznie dziś niespotykana. Dzięki niej widzimy z daleka że mamy jakiś nieprzeczytany SMS czy nieodebrane połączenie.
Ulefone Armor Mini 20T Pro
Na ekranie przyklejona jest folia, kamerka do selfie umieszczona jest centralnie. Maksymalne odświeżanie to 90 Hz.
Ulefone Armor Mini 10T Pro. Działanie
Sercem urządzenia jest Mediatek Dimensity 6300 (6 nm) z układem graficznym Mali-G57. Mamy 8 GB RAM z możliwością wirtualnego powiększenia o kolejne 8 GB plus 256 GB pamięci wbudowanej, w standardzie UFS 2.2. W AnTuTu Benchmark telefon uzyskał 423175 pkt. Nie jest to więc demon prędkości czy osiągów, ale z codziennymi zadaniami radzi sobie bez zastrzeżeń. Choć oczywiście widoczne są lekkie szarpnięcia animacji. Strony wczytują się w dobrym tempie, wielozadaniowość jest na przyzwoitym poziomie, nie miałem zastrzeżeń do pracy NFC czy GPS. Telefon połączył się bez problemu z moim samochodem za pomocą kabla i mogłem korzystać z Android Auto. Działa 5G, VoWiFi i VoLTE.
Ulefone Armor Mini 20T Pro
Ulefone Armor Mini 10T Pro. Oprogramowanie
W telefonie mamy Androida 14, poprawki są ze stycznia 2025 r. Wśród praktycznych aplikacji znajdziemy m.in. Radio FM – które co ważne działa bez potrzeby podłączenia zewnętrznych słuchawek. To chyba jedyny producent który stosuje takie rozwiązanie. Mamy też lampę turystyczną – czyli latarkę wykorzystująca diody LED oraz sygnał alarmowy – świecący się na czerwono/niebiesko, z możliwością ustawienia sygnału dźwiękowego. Jest cały zestaw narzędzi obejmujący m.in. poziomicę, kompas, kątomierz, do tego rejestrator dźwięku, albo możliwość nagrywania kamerą (do 30 min.) przy wygaszonym ekranie. Możemy też dostosować przycisk funkcyjny do jednego, dwukrotnego przyciśnięcia bądź długiego przytrzymania.
Ulefone Armor Mini 20T Pro
W ustawieniach znajdziemy m.in. konfigurowalny specjalny przycisk wyświetlany na ekranie czy dostosowanie różnych gestów dla czytnika linii papilarnych.
Nie ma żadnych śmieci czyli preinstalowanych dziwnych aplikacji, wszystko działa tak, jak działać powinno.
Ulefone Armor Mini 10T Pro. Zdjęcia, filmy

W urządzeniu znajdziemy dwa obiektywy do zdjęć. To:

• obiektyw główny 50 MP, f/2.0, 1/1.31″, 1.2µm
• obiektyw selfie 32 MP, f/2.5, 1/2.8″, 0.8µm

Ulefone Armor Mini 20T Pro
Jest również kamera FLIR: 160×120 px, 8.7Hz, 12μm. Zacznijmy właśnie od niej. Już sam fakt umieszczenia jej w tak małym smartfonie zadziwia. Jest ona w pełni profesjonalnym narzędziem do pracy, znajdzie zastosowanie u mechaników samochodowych czy hydraulików. Ale i ja się z niej bardzo cieszę, bo mogę za jej pomocą sprawdzać jak rośnie temperatura smartfonowych procesorów podczas testów syntetycznych. Wszystko działa idealnie.
Ulefone Armor Mini 20T Pro
Co do tradycyjnych obiektywów. Szału oczywiście nie należy się spodziewać, ale zaskakująco Mini 10T Pro potrafi wygenerować bardzo przyjemnie wyglądające zdjęcie – jak na tego typu urządzenie byłem zadowolony. Aplikacja ma również wiele trybów – np. nagrywania filmów w różnych wariantach kolorystycznych czy z ustawieniami ręcznymi, zresztą podobnie jak zdjęcia.
Filmy nagramy w 2K zarówno z tyłu jak i z przodu. Do dyspozycji mamy jedynie stabilizację elektroniczną.
Ulefone Armor Mini 10T Pro. Bateria
Ogniwo ma 6200 mAh pojemności – co jak na tak mały smartfon jest bardzo dobrą wartością. Wystarcza na dwa do trzech dni pracy – ja byłem z takich wyników zadowolony. Naładujemy je przewodowo – z mocą 33W, bezprzewodowo – 15W, jest też bezprzewodowe ładowanie zwrotne – czego zdecydowanie się tu nie spodziewałem.
Ulefone Armor Mini 20T Pro
Ulefone Armor Mini 10T Pro. Podsumowanie
Urządzenie było dla mnie rewelacyjną odskocznią od standardowo wyglądających i działających „klocków”. Było też wielkim zaskoczeniem, bo choć nie jestem zupełnie grupą docelową, to i tak z Mini 10T Pro korzystało mi się świetnie. Do tego stopnia, że smartfon zostanie ze mną na dłużej i będę do niego często wkładał jedną ze swoich dwóch kart. Myślę, że tym bardziej osoby potrzebujące urządzenia pancernego, które będą wykorzystywać je do pracy a nie scrollowania socjalmediów, będą z Ulefona Armor Mini 10T Pro bardzo zadowolone.

Możesz również lubić