Pod koniec sierpnia do sklepów w Polsce trafi najnowszy składak Honora – Magic V5. Jego największym konkurentem będzie Galaxy Z Fold7 Samsunga. Który warto wybrać?
W sumie nie ma się co dziwić, że Samsung w końcu wziął się do roboty. Jeszcze w 2022 miał on 98 proc. europejskiego rynku składaków. Ale rok później było to już 73 proc., a w 2024 r. jedynie 50 proc. Kto jest drugi? Oczywiście Honor, który ma 34 proc. Dalej są jeszcze Google (9 proc.), OPPO (4 proc.) i Tecno (2 proc.).
Telefony składają się tak, że nie ma żadnej szczeliny między w którą coś, oprócz kurzu, mogłoby się dostać, w obu zawiasy pracują podobnie, czyli dość ciężko, żeby otworzyć telefon trzeba pokonać spory opór. W obu czytnik linii papilarnych umieszczono na prawej krawędzi, i tu i tu działa bardzo dobrze, podobnie jak odblokowywanie twarzą.
Inaczej rozmieszczono głośniki, co ma znaczenie, gdy rozłożymy telefony. W Samsungu są one wtedy z lewej części na górze i na dole, w Honorze dolny jest z prawej a górny z lewej. Znów – bardziej podoba mi się rozwiązanie Honora.
Dokładne wymiary Samsunga to 158.4 x 72.8 x 8.9 mm – złożony i 158.4 x 143.2 x 4.2 mm – rozłożony. Waga to 215 g. Wymiary Honora to 156.8 x 74.3 x 8.8 mm albo 9.0 mm – złożony i 156.8 x 145.9 x 4.1 mm albo 4.2 mm – rozłożony. Waga – 217 albo 222 g.
Snapdragon 8 Elite to najmocniejszy w chwili obecnej procesor i znajdziemy go w obu tych smartfonach. Do tego szybka pamięć UFS 4.0, Honor będzie sprzedawany w wersji 512/16 w Samsungu mamy trzy warianty 256/12, 512/12 i 1TB/12.
Co do wydajności – w Samsungu udało mi się wykonać test AnTuTu Benchmark (1810101 pkt), w Honorze za pierwszym razem (upały na dworze) nie – telefon go przerwał i wyświetlił informację o nadmiernej temperaturze. Po kilku dniach spróbowałem raz jeszcze – udało się, wynik to 1741315 pkt. W obu urządzeniach jest więc on sporo niższy niż w innych telefonach z tym procesorem, wygląda na to, że producenci postanowili programowo ograniczyć jego wydajność.
W codziennych zastosowaniach nie można jednak narzekać na żaden z tych telefonów. Są szybkie, nie grzeją się, kultura pracy w zadaniach biurowych i multimedialnych jest na najwyższym poziomie. Z racji throttlingu nie są to smartfony dla graczy, ale też chyba nikt nie kupuje tak drogich urządzeń do grania.
Dla wielu osób soft w Samsungach jest najbardziej dopracowany i ja się chyba do tego grona zaliczam. Mamy mnóstwo AI, świetnego Dexa i gwarancje bardzo długiego wsparcia (7 lat). W Honorze również jest mnóstwo AI, integracja z innymi urządzeniami Honora, ale odpowiednika Dexa nie znalazłem. Identycznie za to ma wyglądać wsparcie – co oznacza 7 lat aktualizacji systemu.
Zestaw obiektywów w Samsungu to:
• obiektyw główny 200 MP, f/1.7, 24mm, 1/1.3″, 0.6µm, multi-directional PDAF, OIS;
• obiektyw tele 10 MP, f/2.4, 67mm, 1.0µm, PDAF, OIS, 3x optyczny zoom;
• szeroki kąt 12 MP, f/2.2, 120˚, 1.4µm, dual pixel PDAF;
• selfie ekran wewnętrzny 10 MP, f/2.2, 18mm, 1.12µm;
• selfie ekran zewnętrzny 10 MP, f/2.2, 24mm, 1.12µm.
W Honorze mamy:
• obiektyw główny 50 MP, f/1.6, 23mm, PDAF, OIS;
• obiektyw tele 64 MP, f/2.5, 70mm, 1/2.0″, 3x optyczny zoom;
• szeroki kąt 50 MP, f/2.0, 13mm, AF;
• selfie ekran wewnętrzny 20 MP, f/2.2,
• selfie ekran zewnętrzny 20 MP, f/2.2.
Trzeba docenić, że Samsung w końcu zmienił coś w obiektywach i dał użytkownikom główną, nieco zmodyfikowaną jednostkę 200 MP znaną np. z S25 Ultra. Zniknęło również oczko pod rozkładanym ekranem, teraz jest w tradycyjnej dziurze. Ale ani szeroki kąt, ani tele, ani zewnętrzne selfie się nie zmieniły.
Honor Magic V5 i Samsung Galaxy Z Fold7
Zdjęcia zrobione smartfonem Honor Magic V5
Zdjęcia zrobione smartfonem Samsung Galaxy Z Fold7
Tu zwycięzca może być tylko jeden. Honor upchnął do Magic V5 aż 5820 mAh i dał nam ładowanie 66W po kablu i 50W bezprzewodowo. Ogniwo jest wykonane w najnowsze technologii krzemowo-węglowej.
Zacznijmy od czasu pracy na jednym ładowaniu. U mnie były to dwa dni w Honorze i jeden, z ładowaniem następnego dnia rano, w Samsungu. Ale u wielu osób Z Fold7 nie wytrzymuje dnia. Bo jeśli ktoś korzysta z niego intensywnie, nazwijmy to „biznesowo” czyli smartfon jest jego narzędziem pracy, to rzeczywiście, dotrwanie do wieczora będzie praktycznie niemożliwe. Co gorsza – nie da się też go też szybko naładować do pełna – trzeba na to ponad godziny.
Honora trudno wyładować w dzień, nawet podczas intensywnej pracy. A do tego można go szybciej, bo w około 45 minut, naładować.
Samsung broni się tym, że jego bateria jest bardziej trwała i może wytrzymać do 2000 cykli ładowania bez nadmiernej degradacji ogniwa. Co nieco złośliwie można przetłumaczyć tak: „za 5 lat nasz smartfon będzie działał na baterii tak jak dziś. Czyli równie krótko”.
Czy któryś z tych telefonów jest lepszy? Na korzyść Honora przemawia nie tylko bateria ale i lepsza optyka. Z kolei Samsung nadrabia oprogramowaniem, co nie jest tak efektowne marketingowo ale za to niesłychanie praktyczne dla osób dla których Fold jest narzędziem pracy. Cenowo również Honor wypada lepiej, choć jeśli ktoś kupił Samsunga w promocji na start, z odkupem starszego urządzenia, to mógł wyjść na tym całkiem nieźle. Więc ja, zamiast krytykować koreańską firmę, co jak widzę jest niesłychanie teraz popularne, raczej pochwalę ją za wprowadzone zmiany. Pochwalę również Honora za stworzenie doskonałego składaka. A wybór pozostawię czytelnikom. Znając wszystkie wady i zalety obu składaków można podjąć go świadomie, a wtedy z obu smartfonów będziemy zadowoleni.