Czy najnowszego iPhona da się obronić? Moim zdaniem tak, tylko trzeba wyjść z krajowego grajdołka i spojrzeć nieco szerzej.
Pierwsze polskie recenzje tego telefonu można streścić w jednym zdaniu: Apple oszalało. I rzeczywiście, jeśli spojrzeć się na specyfikację a nawet na sam wygląd, można pomyśleć, że coś w tym jest. Gigant z Cupertino posklejał to urządzenie ze starych części, jeśli któraś jest nowa, tak jak procesor, to ograniczył nieco jej możliwości. Oczywiście cena jest niższa niż całej reszty najnowszych iPhonów, ale czy adekwatna do możliwości urządzenia? W Polsce trzeba zapłacić za ten model 2999 zł, mniej więcej za tyle można kupić podstawową 15-kę sprzed dwóch lat, z dwoma aparatami z tyłu (w 16e jest jeden) czy lepszym wyświetlaczem.
Tyle, że moim zdaniem Apple dobrze wie co robi, wypuszczając taki model na rynek.
Czytający te słowa zaliczają się raczej do grupy która smartfonami się interesuje. Chcą wiedzieć który aparat robi najlepsze zdjęcia, który procesor jest najwydajniejszy albo w którym urządzeniu bateria wytrzyma najdłużej. Ale – szok, niedowierzanie – takich osób, do których oczywiście sam się zaliczam, jest mniejszość. Wystarczy otworzyć oczy nieco szerzej i porozmawiać z ciotką, wujkiem, czy „nie technologicznymi” znajomymi by zrozumieć, że mają one megapiksele czy wyniki testów syntetycznych w głębokim poważaniu. Smartfon ma działać długo i bezproblemowo. Tyle. A to czy zrobimy nim zdjęcie w 10x przybliżeniu ich zupełnie nie obchodzi. O wynikach w AnTuTu Benchmark nie wspominając. I moim zdaniem właśnie do takiej grupy swoich „wyznawców” Apple kieruje model 16e. Jest on zresztą kontynuatorem linii SE która moim zdaniem powstała dla tych którzy są w ekosystemie tej firmy i chcą mieć święty spokój za stosunkowo niewygórowaną cenę
Oczywiście dochodzi do tego cena. Tyle, że ustalając ją Apple nie kieruje się przecież średnią zarobków w Polsce, tylko dostosowuje ją do swojego, najważniejszego dla firmy rynku. 599 dol. dla nas to dużo, tam – niekoniecznie.
iPhone 16e
I na koniec. Nie ma się co łudzić, że Apple tworząc ten model w ogóle myślało o rynkach innych niż swój. Może przez myśl włodarzom firmy przebiegły jeszcze gigantyczne pod względem zbytu Indie. Tam są klienci i pieniądze.
Więc oczywiście, lepszym wyborem będzie iPhone 15, 14 czy nawet 13. Sam porównywałem 16e z moim iPhone 12 i też nie widzę powodów dla których miałbym go zmienić. Ale jeśli ktoś ma jeszcze model 11 albo starszy, smartfony traktuje czysto użytkowo, nie podnieca się cyferkami w specyfikacji i jest w ekosystemie Apple – to czemu nie. 16e ma przecież kilka poważnych argumentów przemawiających na jego korzyść – fantastyczną baterię, jakość dźwięku i bardzo długie wsparcie.
iPhone 16e. Budowa, ekran
Smartfon jest mały – przekątna ekranu to 6.1 cala, dokładne wymiary 146.7 x 71.5 x 7.8 mm a waga 167 g. Co oznacza, że używa się go bardzo wygodnie, do obsługi zazwyczaj wystarczy jedna ręka, nie wypycha kieszeni. Wykonanie jest bardzo dobre, płaska rama to aluminium, tył – szkło. Na dole oprócz głośników (drugi jest w szczelinie na górze, jakość dźwięku jest doskonała) jest USB-C. W końcu, Apple nie miało wyjścia i ugięło się pod wymogami Unii Europejskiej. Spokojnie można więc telefon ładować każdą ładowarką, w moim przypadku nie trzeba też osobnego kabla jeśli chcemy podłączyć telefon do auta, u mnie było to pierwsze zetknięcie z Apple Car i korzysta się z niego bardzo przyjemnie i intuicyjnie. Z lewej strony mamy konfigurowalny przycisk znany z ostatnich modeli iPhonów, który jednak można też wykorzystywać do zmiany profili dźwiękowych tak jak suwak w starszych modelach. Jedno oczko aparatu wygląda… biednie. Apple wykastrowało też 16e z wbudowanego magsafe.
iPhone 16e
Ekran nie jest tak dobry jak w ostatnich iPhonach. Przede wszystkim nie ma wyspy a jest wycięcie – na szczęście to mniejsze, znane od modelu 13. W nim umieszczono kamerę do selfie i system rozpoznawania twarzy na którym oparte jest odblokowywanie telefonu czy autoryzacja płatności.
Wyświetlacz wykonano w technologii Super Retina XDR OLED, jasność maksymalna to 800 nitów osiągane ręcznie i 1200 automatycznie. Czyli podobnie jak w starej 12-ce, nowsze modele mają lepsze wyświetlacze. Odświeżanie to oczywiście przestarzałe 60 Hz, nie ma też AoD.
iPhone 16e. Działanie, oprogramowanie
Najnowszy procesor A18 został delikatnie wykastrowany względem tego co dostajemy w 16-kach w dziedzinie układu graficznego. Nie zmienia to jednak faktu, że działanie telefonu jest doskonałe i nie mam się do czego przyczepić. Wynik w AnTuTu Benchmark to 1413825 pkt. co daje pozycję pomiędzy modelem 14 Pro Max a 15 Plus. Najważniejsze że 16e ma to o co w iPhonach chodzi – działa niezawodnie i bezproblemowo. Płatności, jakość rozmów, sygnał GPS, genialne, nieosiągalne nawet dla Androidów z 16 GB RAM trzymanie zakładek w pamięci, żadnych opóźnień w schodzeniu powiadomień – to wszystko sprawia że z 16e korzysta się bardzo przyjemnie.
iPhone 16e
Ciekawostką jest zastosowanie w tym telefonie pionierskiego modememu C1 5G, wszystkie inne iPhony używają modemów Qualcomma. Trudno ocenić mi jego działanie czy różnicę, nie wyjeżdżałem z telefonem poza Warszawę, ale z zasięgiem 5G nie miałem najmniejszych problemów, nie widziałem żeby telefon przełączył się choć raz na 4G.
iPhone 16e. Zdjęcia, filmy
iPhone 16e
Apple okroiło optykę do absolutnego minimum. Z tyłu mamy 48 MP (f/1.6, 26mm, 1/2.55″, 0.7µm, PDAF, OIS), z przodu 12 MP (f/1.9, 23mm, 1/3.6″, 1.0µm, PDAF). Zdjęcia porównywałem do iPhone 12 i oczywiście, starszy model może więcej bo ma szeroki kąt, ale główny obiektyw wygrywa w 16e. Ma ładniejsze, żywsze kolory, lepszą rozpiętość tonalną. Szkoda jednak, że tryb portretowy jest w stanie rozmyć tło jedynie za osobami – nie udało mi się go wywołać fotografując np. rzeźby, 12 nie miała z tym żadnego problemu. W 16e można też wybrać tryby zdjęć (standardowy, wyrazisty/kontrastowy, żywy, ciepły, chłodny) czego nie ma w 12-ce.
iPhone 16e i iPhone 12
iPhone 16e i iPhone 12
iPhone 16e i iPhone 12
iPhone 16e i iPhone 12
Generalnie fotografie stoją na przyzwoitym poziomie, więc jeśli ktoś po prostu będzie chciał dokumentować otaczającą go rzeczywistość a nie wyżywać się artystycznie – nie będzie miał z 16e problemu. Filmy – jak to w iPhonach bywa – stoją na rewelacyjnym poziomie, choć oczywiście mówimy o podstawie, bo nie ma trybu filmowego czy stabilizacji wideo Akcja.
Ogniwo ma pojemność 4005 mAh co jest jak na małe iPhony rekordową wartością. Te urządzenia słyną z doskonałej optymalizacji i zarządzania energią, więc dwa dni bez ładowania nie są dla 16e jakimkolwiek problemem. Oczywiście ładowanie nie będzie błyskawiczne, Apple nie podaje jego mocy, ale i tak wynik był dla mnie sporym zaskoczeniem. Bo gdy podłączyłem telefon do 120 W ładowarki motoroli, telefon naładował się do pełna w trochę ponad godzinę – myślałem że będzie dużo gorzej. Jest też ładowanie bezprzewodowe, wolne – moc to 7.5W.
iPhone 16e
iPhone 16e. Podsumowanie
Przy całej fali krytyki która spada na ten model, jego używanie może zaskoczyć. Telefon robi co ma robić i robi to dobrze. Jest okrojony ze sporej ilości funkcji, ale to co zostało działa świetnie. Jak pisałem na początku – moim zdaniem ten smartfon był konstruowany z myślą o specyficznym, mniej wymagającym kliencie zasiedziałym w ekosystemie Apple. I takie osoby które używały do tej pory starszych niż 12 modeli, mogą o przesiadce na 16e pomyśleć. Będą miały spokój na kolejne długie lata.