POCO X7 Pro ma młodszego brata, czyli model X7, który już miałem w swoich rękach – tu moje pierwsze wrażenia. Rodzeństwo choć ma tych samych rodziców może czasem się sporo różnić i tak jest w tym przypadku. Biorąc pod uwagę ceny, ma to swoje uzasadnienie, zwłaszcza że mówimy tu o marce POCO. Ta ma w swoim DNA wydajność i tak jak np. różnice w zdjęciach są minimalne, tak w mocy obliczeniowej procesorów – bardzo duże. Do tego dochodzi jeszcze płaski a nie zakrzywiony wyświetlacz – co też ma znaczenie dla bardzo dużej grupy osób. Zapaleni gracze, którzy nie dysponują budżetem na gamingową Nubię czy Asusa na pewno powinni się zainteresować właśnie tą wersją POCO. Co z „cywilnymi” użytkownikami? Zapraszam na szybką recenzję.
Zestaw kamer to:
• obiektyw główny 50 MP, f/1.5, 26mm, 1/1.95″, 0.8µm, PDAF, OIS
• szeroki kąt 8 MP, f/2.2, 15mm, 1/4.0″, 1.12µm
• selfie 20 MP, f/2.2, 25mm, 1/4.0″, 0.7µm
Zdjęcia zrobione smartfonem POCO X7 Pro
Urządzenie przyjemnie mnie zaskoczyło. 1700 zł za tak wysoką wydajność wydaje się dobrą ceną, zwłaszcza że nie jest to okupione większymi wyrzeczeniami – w zasadzie każdy element, nawet zdjęcia, stoją na dobrym, akceptowalnym w tej cenie poziomie. Choć zakładać należy, że smartfon z czasem będzie jeszcze taniał, więc to już od potencjalnego użytkownika zależy czy kupić go teraz, czy jeszcze poczekać. Obie opcje są ok.