Strona główna » realme 14 Pro+. Rozsądny smartfon za (w miarę) rozsądną cenę

realme 14 Pro+. Rozsądny smartfon za (w miarę) rozsądną cenę

Autor Mirosław Mazanec
0 komentarze
Ceny telefonów szaleją, za flagowce trzeba płacić majątek, dlatego warto przyglądać się uważnie średniej półce. Tu można znaleźć jeszcze sensowne propozycje, które spokojnie posłużą nam kilka lat.
Czy taki jest właśnie nasz dzisiejszy bohater, czyli realme 14 Pro+? Moim zdaniem tak, choć nie ukrywam, że cena o 200, 300 zł niższa byłaby bardziej adekwatna. Ale i tak nie jest źle patrząc się np. na to, co zaproponowało ostatnio OPPO w serii Reno 13.

realme 14 Pro+ sprzedawane jest w dwóch wersjach pamięciowych. 8/256 kosztuje 2299 zł, 12/5122499 zł. Do wyboru mamy dwa kolory – ciemnoszary i biały/perłowy, o którym za chwilę. Czym ten model wyróżnia się na tle konkurencji i czy warto w niego zainwestować?

(Edit) Z okazji oficjalnej premiery firma przygotowała rabaty na start w wysokości 200 zł, obowiązujące do 16 marca. Oznacza to, że urządzenia kosztują teraz:
realme 14 Pro+ (12/512 GB) – 2299 zł
realme 14 Pro+ (8/256 GB) – 2099 zł
realme 14 Pro (12/512 GB) – 1799 zł
realme 14 Pro (8/256 GB) – 1599 zł

realme 14 Pro+
realme 14 Pro+. Budowa, wykonanie
Do testów trafiła do mnie wersja biała/perłowa, która wyróżnia się kolorem. A dokładniej tym, że tworzywo z którego wykonane są plecki, zmienia barwę w zależności od temperatury. Gdy robi się zimno, pojawiają się na nim niebieskie wzory – im chłodniej – tym mocniej przechodzą z niebieskiego w granatowy. Taki „bajer” o którym można zapomnieć, gdy włożymy telefon w ciemne, miękkie i przyjemne etui które znajdziemy w pudełku. Ale który oczywiście może się podobać.
realme 14 Pro+

A skoro jesteśmy przy pleckach, to przy okazji załatwimy też drugi „ficzer”, którym chwali się realme. To trzy małe diody doświetlające znajdujące się na centralnie położonej wyspie razem z trzema obiektywami. Jak tłumaczy producent: trzy lampy błyskowe umożliwiają regulację jasności i temperatury barwowej w celu robienia realistycznych portretów w każdej sytuacji i przy każdym oświetleniu, bez zakłóceń ze strony otoczenia.

Rzecz rzeczywiście może być przydatna, zwłaszcza regulacja temperatury barwowej robi wrażenie, w każdym razie ja jako fan mobilnej fotografii doceniam.
realme 14 Pro+
Kolejnym miłym zaskoczeniem jest najwyższa norma wodoszczelności na poziomie IP69, czyli odporność nie tylko na zanurzenie ale też na strumień wody pod ciśnieniem. Producent chwali się również militarnym standardem odporności 810H. Brawo, choć osobiście starałbym się go nie nadużywać. Ale rozumiem, że szansa na to, że smartfon przeżyje upadek bez uszczerbku jest większa niż w przypadku innych urządzeń.
Rama wykonana jest z tworzywa a nie aluminium, w dodatku się błyszczy, moim zdaniem matowe wykończenie byłoby bardziej gustowne.
Na dole mamy slot na dwie karty SIM, USB-C i jeden z dwóch głośników. Drugi jest na górze, dolny gra sporo głośniej i generalnie dźwięk nie jest najwyższych lotów. Ale smartfon nadrabia jakością na słuchawkach. Prawy bok to dwa przyciski – włączania i regulacja jasności. Dokładne wymiary urządzenia to 163.5 x 77.3 x 8 mm, waga – 194 g.
realme 14 Pro+. Ekran
Panel OLED ma przekątną 6.83 cala, rozdzielczość 1272 x 2800 pikseli (450 PPI) i jasność maksymalną na poziomie 1500 nitów. To spory postęp w stosunku do modelu 12 Pro+ (ostatniego z tej serii sprzedawanego w naszym kraju), tam maksymalna jasność sięgała 950 nitów. Ekran pokryto szkłem Gorilla Glass 7i, jest też na niego naklejona folia ochronna. Zgodnie z ostatnimi trendami panującymi wśród chińskich producentów, jest zakrzywiony na wszystkich czterech bokach. Przy posługiwaniu się gestami – to bardzo wygodne rozwiązanie. Gorzej przy zakładaniu na niego jakiegoś ochronnego szkła.
realme 14 Pro+
W wyświetlaczu ukryto czytnik linii papilarnych. Jest optyczny, czyli ten wolniejszy, ale i tak nie narzekam, zwłaszcza że bardzo dobrze działa odblokowanie telefonu twarzą. Można ustawić, by ekran wybudzał się po podniesieniu, więc praktycznie nie trzeba wtedy nic robić, urządzenie odblokuje się samo.
Jest Always on Display, które można ustawić tak, by wygaszało się na noc, pokazują się powiadomienia ze wszystkich aplikacji. A w ustawieniach znajdziemy mnóstwo możliwości dostosowania wyglądu ekranu, łącznie z rozdzielczością (wysoka 2800×1272 pikseli bądź standardowa 2377×1080 pikseli), trybami kolorów czy częstotliwością odświeżania (120 Hz, 60 Hz bądź automatyczny wybór). Działa dwukrotne uderzenie w ekran w celu wybudzenia bądź wygaszenia.
realme 14 Pro+. Działanie
Smartfon jest napędzany Snapdragonem 7s Gen 3 (4 nm) z GPU Adreno 710. Mamy dwie wersje: 8/256 i 12/512 w standardzie UFS 3.1. W AnTuTu Benchmark urządzenie osiągnęło 821715 pkt. Przekładając te cyferki na język ludzki – z realme 14 Pro+ korzysta się bardzo przyjemnie i bezproblemowo. Smartfony kosztujące dwa razy więcej są wydajniejsze, ale moim zdaniem grupa docelowa tego telefonu, czyli rozsądni i racjonalni użytkownicy – będą zadowoleni. Osoby szukające większej wydajności w podobnej cenie sięgną pewnie po jakieś POCO. Ale będzie to okupione mniejszymi możliwościami foto/wideo. Co kto woli.
realme 14 Pro+
Ja z realme byłem zadowolony, nie miałem z nim żadnych problemów, wszystko działa tak jak powinno – GPS, NFC, jest VoLTE i VoWiFi i oczywiście 5G. Jakość rozmów bez zastrzeżeń.
realme 14 Pro+. Oprogramowanie
Na początek – wielkie brawa. W smartfonie mamy Androida 15 a producent zapewnia 5 dużych aktualizacji systemu, czyli do Androida 20 włącznie. Tak powinno to wyglądać w tej klasie. System to realme UI 6.0, który wyglądem a także wieloma funkcjami przypomina nakładki siostrzanych OPPO czy OnePlus. Mamy trochę AI – głównie w zdjęciach, bo np. przerzucanie bezpośrednio wycinków zdjęć do różnych aplikacji czy pasek boczny podciągnięte pod sztuczną inteligencję uważam za przesadę. Cała reszta jest typowa – to podzielony widok, elastyczne okno, tryb jednoręczny, różne gesty i jeszcze kilka udogodnień znanych od lat.
realme 14 Pro+
realme 14 Pro+. Zdjęcia, filmy

Zestaw aparatów wygląda następująco:

• obiektyw główny 50 MP, f/1.8, 24mm, 1/1.56″, 1.0µm, multi-directional PDAF, OIS
• obiektyw tele 50 MP, f/2.7, 73mm, 1/1.95″, 0.8µm, multi-directional PDAF, OIS, 3x optyczny zoom
• szeroki kąt 8 MP, f/2.2, 16mm, 112˚, 1/4.0″, 1.12µm
• selfie 32 MP, f/2.0, 21mm, 1/2.74″, 0.8µm, AF

realme 14 Pro+
Czyli układ obiektywów jest taki sam jak w 12 Pro+, zmieniła się tylko rozdzielczość tele (z 64 na 50 MP). Jak na średnią półkę to bardzo przyzwoity zestaw, pozwalający cieszyć się sporymi możliwościami. Choć osobiście życzyłbym sobie poprawy szerokiego kąta, 8 MP odstaje jakością od dwóch pozostałych oczek i niestety to widać.
realme 14 Pro+
Za to możliwości są bardzo rozbudowane – trybów jest mnóstwo, są m.in. ręczne ustawienia dla foto i wideo, efekt makiety, długa ekspozycja a nawet „pod wodą”, gdzie zdjęcia przy zablokowanym ekranie wykonujemy naciskając przyciski z boku urządzenia. Można się pobawić i fotograficznie „wyżyć”, zwłaszcza że jakość obiektywów głównego i tele jest bardzo dobra. Zdjęcia są naturalne, rozpiętość tonalna dobra, podobnie jest ze szczegółowością, tryb portretowy też jest niezły, choć czasem mógłby wycinać pierwszy plan nieco dokładniej. Ale generalnie z aparatu korzystałem z przyjemnością.
Filmy nagramy w 4K ale nie w szerokim kącie – tam jest tylko FHD. Bardzo dobrze zbierany jest dźwięk, przechodzenie między obiektywami jest płynne a jakość obrazu też nie budzi zastrzeżeń.
realme 14 Pro+. Bateria
6000 mAh wykonane w najnowszej technologii krzemowo węglowej daje duży komfort. Dwa dni w cyklu mieszanym czyli WiFi i 5G nie są problemem – a przynajmniej tak było w moim przypadku. Ładowanie jest szybkie bo telefon obsługuje moc 80W. Tylko oczywiście w pudełku brakuje ładowarki, więc będziemy musieli dołożyć albo 149 zł na taką o mocy 120W albo 99 zł na 67W. Ładowanie (u mnie 80W ładowarką od OnePlusa) trwa trochę ponad 40 minut. Szkoda że nie ma ładowania bezprzewodowego.
realme 14 Pro+
realme 14 Pro+. Podsumowanie
Z telefonu korzystało mi się przyjemnie i bezproblemowo. Ma bardzo dobry ekran, dobre działanie i zdjęcia, oryginalną budowę i długie wsparcie. Jest „równy”, a to w tej klasie moim zdaniem liczy się najbardziej. Oczywiście mógłby być o 200, 300 zł tańszy, to pewnie przyjdzie z czasem. Konkurencja jest spora, ale kto zdecyduje się na ten model, nie powinien się rozczarować.

Możesz również lubić