To kolejny punkt gdzie dostajemy od producenta „kopiuj – wklej”. Czyli taki sam procesor – Qualcomm Snapdragon 6 Gen 1 (4 nm) z GPU Adreno 710, 8 GB RAM i 256 albo 512 GB pamięci wbudowanej. Wynik jaki uzyskałem w AnTuTu Benchmark (550386 pkt.) był nieco wyższy niż w zeszłym roku. Ale na rynku znajdziemy mnóstwo o wiele bardziej wydajnych urządzeń ze średniej półki, kosztujących zdecydowanie mniej. Do podstawowych zastosowań to jednak wystarczy, nie mam też zastrzeżeń do jakości rozmów, działania GPS czy NFC.
W zeszłym roku najbardziej raziła różnica w kolorach (oczywiście też w jakości) pomiędzy jednostką główną a szerokim kątem. W tym roku HONOR się postarał i ta różnica nie jest już tak duża, zwłaszcza w dobrych warunkach oświetleniowych. Oczywiście szczegółów w zdjęciach z szerokiego konta jest mniej, lepiej takich fotografii nie przybliżać, ale przynajmniej złapiemy w obiektywie większą perspektywę z bliższej odległości. Dobre i to. Ale oczywiście, większość smartfonów podobnie wycenionych ma raczej dwa pełnoprawne obiektywy, ba znajdą się nawet urządzenia z obiektywem tele…
Sytuację ratuje nieco jakość zdjęć z głównego oczka, które są dość szczegółowe, mają bardzo ładne, lekko podbite kolory. Tylko rozpiętość tonalna mogłaby być nieco lepsza, w kontrastowych ujęciach smartfon średnio wydobywa szczegóły z zacienionych obszarów.
Zdjęcia zrobione smartfonem HONOR Magic7 Lite