Strona główna » Honor 400 Pro. Świetny. Ale trochę przeraża

Honor 400 Pro. Świetny. Ale trochę przeraża

Autor Mirosław Mazanec
0 komentarze
To doskonałe urządzenie, korzystanie z niego to czysta przyjemność. Ale też spora chwila refleksji nad tym, gdzie prowadzi nas świat AI…

Zacznijmy jednak od początku, czyli od ceny. Za zaprezentowanego niedawno Honora 400 Pro musimy zapłacić 3299 zł, dostępna jest tylko jedna wersja pamięciowa 12/512. Do 4 czerwca w ramach promocji dostajemy do tego kartę podarunkową o wartości 500 zł, czyli finalnie płacimy 2799 zł. Honor 200 Pro startował rok temu z ceną 3499zł, więc teraz jest taniej. Czy lepiej?

Na pewno jest inaczej, mi osobiście wygląd tegorocznego modelu podoba się bardziej, jakoś nie mogłem się przekonać do „jajkowatej” wyspy na obiektywy. Teraz producent też poszalał i to do tego stopnia, że nie podejmuję się napisać jaki to kształt, ale przemawia on do mnie bardziej niż jajo. Zanim jednak przejdę do opisywania poszczególnych elementów urządzenia, muszę napisać o tym, co lekko mnie przeraziło. Czyli o AI.
Konkretnie chodzi mi o możliwość ożywienia dowolnego zdjęcia. Taką funkcją pochwalił się… Google na konferencji 20 maja, tyle że nie zobaczymy jej na razie w Pixelach a, co dla mnie jest sporym zaskoczeniem, w Honorach. Tak jakby Google bał się opinii użytkowników i postanowił ją przetestować na innym producencie?
Jak to dokładnie wygląda? Wchodzimy w galerii w funkcję Tworzenie, tam w zakładkę Obraz na wideo. Wybieramy dowolną fotografię, dajemy AI chwilę czasu i cieszymy się 5 sekundowym, ożywionym zdjęciem. Kot, kwiatek, my, nasze dziecko. Efekt ciekawy, ale w mojej głowie pojawiła się myśl – po co „ożywiać” coś co i tak jest żywe? Przecież spokojnie mogę nagrać film z kotem w roli głównej, w końcu w domu nie odstępuje mnie na krok. Ale gdyby tak ożywić coś z przeszłości? Wyjąłem więc z szafy rodzinny album i sfotografowałem stare zdjęcia – mojej babci, pradziadka z jedną z córek. Wykadrowałem i „ożywiłem”. Efekt – fascynujący ale też nieco przerażający. Moja babcia uśmiechająca się nagle do mnie z telefonu, mój pradziadek obejmuje córkę… Co ciekawe, to drugie zdjęcie było wielkości znaczka pocztowego w dodatku fatalnej jakości. Telefon je „wyciągnął” i finalnie było ostrzejsze niż lepsze w oryginale zdjęcie babci.
Funkcja jest fascynująca, ale też każe zastanowić się nad możliwościami AI. Tu mamy 5 sekund ale nietrudno wyobrazić sobie jak na podstawie jednego zdjęcia będzie można wygenerować dłuższy film z konkretną fabułą. Wróćmy już jednak do samego telefonu.
Budowa, ekran
W zeszłym roku Honor w linii 200 uraczył nas wyspą na aparaty w kształcie jajka. Wielkim miłośnikiem tego wyglądu nie byłem, więc bardzo ucieszyłem się, gdy firma zrezygnowała a tego wyglądu. Poszła w kształt bardziej „romboidalny” , ze ściętym krótszym bokiem. Generalnie – jest inaczej, smartfon wciąż się wyróżnia na tle kwadratowej zazwyczaj konkurencji, ale tym razem jest po prostu ładnie.
Kolory urządzenia są dwa, szary i czarny, tył pokryto matowym, nie zbierającym w przesadny sposób odcisków palców szkłem. Ale rama nie jest z aluminium tylko z tworzywa, to coś co odróżnia to urządzenie od klasy premium. Układ przycisków i wejść jest standardowy, są głośniki stereo i dioda podczerwieni wraz z aplikacją pilot.
Smartfon spełnia normę IP69, ma ładowanie indukcyjne, dokładne wymiary to 160.8 x 76.1 x 8.1 mm a waga 205g.
Honor 400 Pro
Ekran jest bez zastrzeżeń, to zakrzywiony z każdej strony AMOLED o przekątnej 6.7 cala, odświeżaniu do 120 Hz, jasności maksymalnej 5000 nitów (raczej w punkcie niż w całości, ale i tak jest bardzo jasny), rozdzielczości 1280 x 2800 pikseli i proporcjach 19.5:9. Jest Always on Display, czytnik linii papilarnych (optyczny) i rozpoznawanie twarzy. Dziura na obiektywy jest duża, jak w iPhonach, bo Honor wrzuca z przodu oprócz normalnego, również kamerkę do detekcji głębi. Można nią też autoryzować np. logowanie bo bankowości elektronicznej.
Honor 400 Pro
Działanie, oprogramowanie
Sercem urządzenie jest Snapdragon 8 Gen 3 z 12 GB RAM i 512 GB ROM. Procesor to topowy układ, tyle że z 2023 r. Czy się zestarzał? I tak i nie, oczywiście Qualcomm wypuścił już kolejne, wydajniejsze wersje procesora, ale mocy obliczeniowej wciąż mamy pod dostatkiem. Wynik w AnTuTu Benchmark to 1850482 pkt (19 pozycja, przed nowszym OnePlus 13R), urządzenie jest płynne, szybkie i absolutnie bezproblemowe w każdym aspekcie.
Oprogramowanie to Android 15 z nakładką MagicOS w wersji 9. Honor obiecuje aż 6 aktualizacji systemu, nie ma więc najmniejszych powodów do narzekań. A MagicOS wygląda jak nakładka Huaweia z czasów gdy ten mógł jeszcze posługiwać się usługami Google. Więc wszyscy użytkownicy tej firmy w Honorze poczują się jak w domu. Oczywiście nie mogło zabraknąć tak modnych teraz usług AI – tu mamy całą zakładkę temu poświęconą. A znajdziemy w niej: Sugestie AI, Magiczny tekst, Magiczny portal, Napisy AI, Tłumaczenie AI, Tłumaczenie połączenia, Pisanie z AI i wykrywanie deepfake’ów z AI.
Honor 400 Pro
Honor 400 Pro. Zdjęcia, filmy

Zestaw kamer wygląda następująco:
• obiektyw główny 200 MP, f/1.9, 1/1.4″, PDAF, OIS;
• obiektyw tele 50 MP, f/2.4, 1/2.0″, 0.8µm, PDAF, OIS, 3x optyczny zoom;
• szeroki kąt 12 MP, f/2.2, 112˚, AF;
• selfie 50 MP, f/2.0;
• sensor głębi 2 MP, f/2.4.

Oczywiście, tak jak w całym telefonie tak i tu mamy sporo AI do pomocy, są trzy tryby kolorystyczne: naturalny, jaskrawy i autentyczny, tryb ręczny, wybór przysłony do rozmycia tła i wiele wiele innych opcji.
Honor 400 Pro
Aparat nie zawodzi, zdjęcia są dobrej jakości, z odpowiednią ilością szczegółów w głównym obiektywie oraz tele. Szeroki kąt odstaje na bokach kadrów ale na szczęście zachowuje zbieżność kolorystyczną. Migawka jest błyskawiczna, więc nie ma problemu z uchwyceniem zwierząt czy dzieci w ruchu.
W sekcji Tworzenie oprócz „ożywiania” zdjęć znajdziemy m.in. kilka trybów montażu filmów i robienia kolaży. A filmy nagramy w 4K w trzech obiektywach, ale 60 klatek jest tylko w obiektywie głównym i tele, więc jeśli chcemy przechodzić pomiędzy obiektywami, musimy zejść do 4K 30 FPS. Z tyłu jakość jest bardzo dobra, z przodu taka sobie (też 4K).
Honor 400 Pro. Bateria
Tu Chińczycy mają lepiej. Wersja na tamten rynek ma 6000 mAh, w Europie dostajemy 5300 mAh, oczywiście w najnowszej technologii węglowo-krzemowej. Ładowanie z mocą 100W, jeśli będziemy mieć taką ładowarkę, bo w pudełku jej nie ma, trwa około 40 min. Jest też 50W ładowanie bezprzewodowe. Rozładowanie trwa do dwóch dni, w cyklu mieszanym, z 5G. Oczywiście jeśli będziemy grali, bateria wyczerpie się dużo szybciej. Ale generalnie jest bardzo dobrze.
Honor 400 Pro
Honor 400 Pro. Podsumowanie
Urządzenie zdecydowanie przypadło mi do gustu, na pewno bardziej niż zeszłoroczny model. 500 zł promocji sprawia, że spokojnie można się nim zainteresować tu i teraz. Ale można wybrać też inną opcję, czyli poczekać. Honor 200 Pro startował z ceną wyższą od 400 Pro a teraz można go kupić za 2200 zł. Przy długim wsparciu modelu 400 Pro kilka miesięcy nie sprawi wielkiej różnicy.

Możesz również lubić