Strona główna » OnePlus 13. Oczywiście że dobry. Ale…

OnePlus 13. Oczywiście że dobry. Ale…

Autor Mirosław Mazanec
0 komentarze
Za smartfon w mocniejszej wersji 16/512 trzeba teraz zapłacić 4899 zł. Jego startowa cena wynosiła 5299 zł.

Przypomnijmy, że OnePlus 13 premierę miał chwilę temu, na początku stycznia. Oczywiście producent przygotował wtedy promocje na start, z których płynnie przeszedł w kolejne upusty. To może oznaczać, że pierwotna cena urządzenia była nieco przestrzelona, z czego firma szybciutko zdała sobie sprawę. W tej chwili kupowanie słabszej wersji pamięciowej 12/256 mija się chyba z celem, bo jest ona tańsza ledwie o 100 zł, telefon kosztuje 4799 zł.

Tyle, że na rynku wciąż mamy bardzo udany zeszłoroczny model. On debiutował w cenie 4499 zł za 12/256 GB i 4999 za 16/512. Ale teraz mniejszą wersję pamięciową można kupić już za 3199 zł, co wydaje się bardzo dobrą ofertą. Zwłaszcza, że w ciągu roku smartfon specjalnie się nie zestarzał, wciąż ma doskonałe parametry, a niektórym jego budowa może odpowiadać bardziej niż tegorocznego modelu. Zobaczmy więc, czym OnePlus 13 chce przekonać do zakupu.

OnePlus 13. Budowa
Tu mamy zmiany w stosunku do zeszłorocznego modelu. W OP 12 mieliśmy z boku cieniutką ramkę, bo ekran i plecki były zakrzywione. W OP 13 rama jest wypłaszczona, sporo szersza, na szczęście plecki są delikatnie zakrzywione, więc smartfon trzyma się w ręku ok. To znaczy lepiej niż iPhony, tegoroczne Samsungi S25 czy Pixele z serii 9, ale moim zdaniem nie tak dobrze jak OP 12. W dodatku taką budowę mają dokładnie wszystkie ostatnie chińskie flagowe smartfony: realme GT 7 Pro, OPPO Find X8 Pro, nawet średniopółkowy realme 14 Pro+. Tak jakby się umówiły na jedną, obowiązującą dla nich stylistykę.
OnePlus 13
Średnio podoba mi się też niesymetryczne przesunięcie okrągłej wyspy aparatu. W zeszłym roku była ona bliżej krawędzi, w dodatku przyjemnie z nią zlicowana, wyglądało to spójnie i ładnie. W tym – mam wrażenie że nikt tego do końca nie przemyślał.
Natomiast trudno mieć zastrzeżenia do samego wykonania czy użytych materiałów. Czarna wersja którą testuję ma bardzo przyjemne plecki pokryte matowym szkłem które nie zbiera odcisków palców. Układ przełączników i wejść jest typowy, na dole mamy USB-C, jeden z dwóch głośników, slot na dwie karty SIM, z prawej strony są dwa przyciski, na górze dioda na podczerwień a z lewej strony rewelacyjny jak zawsze suwak do zarządzania profilami dźwiękowymi. Smartfon ma najwyższą normę wodoszczelności IP69, waga to 213 g a dokładne wymiary: 162.9 x 76.5 x 8.5 mm.
OnePlus 13. Ekran
Tu bez zastrzeżeń. Panel LTPO 4.1 AMOLED ma przekątną 6.82 cala, rozdzielczość 1440 x 3168 pikseli (510 PPI), odświeżanie 120 Hz i jasność maksymalną 1600 nitów. Oczywiście producent chwali się też jasnością punktową na poziomie 4500 nitów. Ekran jest pokryty szkłem ochronnym Ceramic Guard, mamy też fabrycznie zainstalowaną folię.
W ekranie ukryto czytnik linii papilarnych. Ultradźwiękowy, więc najszybszy na rynku, w 12 mieliśmy optyczny. Działa tak jak ma działać czyli błyskawicznie i niezawodnie. Podobnie jest z odblokowaniem telefonu twarzą – też jest szybko i bezproblemowo.
OnePlus 13
Mamy Always on Display, z możliwością ustawienia wyświetlania w przedziałach czasowych, jest mnóstwo ustawień ekranu, włącznie z podniesieniem rozdzielczości do 2K ze standardowego FHD+. Możemy dopasować sobie czcionki, ikony, animacje odcisku palca, podświetlenie krawędzi itd. Działa dwukrotne uderzenie w celu wygaszenia i włączenia ekranu.
OnePlus 13. Działanie
W topowym smartfonie mamy oczywiście topowe podzespoły – to Snapdragon 8 Elite (3 nm) z Adreno 830, moja wersja testowa to 16/512, pamięć jest w standardzie UFS 4.0. Wszystko pracuje tak jak pracować powinno – szybko, płynnie, bez najmniejszych zacięć. W tym OnePlus zawsze był mocny i to widać. Pytanie tylko – czy użytkownicy np. zeszłorocznego modelu zauważą różnicę w cyferkach? Osobiście nie sądzę. Dla porządku – wynik w AnTuTu Benchmark to 2306206 pkt.
OnePlus 13
Jakość rozmów jest doskonała, mamy 5G, VoWiFi i VoLTE, Bluetooth 5.4. Działa NFC, GPS też nie gubi zasięgu. Trzeba też zwrócić uwagę na doskonałą haptykę.
OnePlus 13. Oprogramowanie
W smartfonie mamy najnowszego Androida 15. Producent obiecuje 4 duże aktualizacje systemu (wolałbym 5) i 6 lat poprawek bezpieczeństwa. System OxygenOS oferuje dużo możliwości. Zaczynając od dostosowania wyglądu, przez ułatwienia dostępu, podzielony widok, rozpoznawanie ekranu, inteligentny pasek boczny, okna podręczne, gesty przy wyłączonym ekranie i w powietrzu, tryb prosty i wiele, wiele innych.
OnePlus 13
Oczywiście jest AI, tyle że w zakresie sporo mniejszym niż np. w Samsungach czy Pixelach. Ograniczenia dotyczą działania niektórych funkcji w języku polskim. Ale mamy Circle to Search, jest Gemini i jest dużo AI w aplikacja zdjęcia. Gdy będziemy chcieli je edytować, pojawi się Edytor AI obejmujący poprawę wyrazistości, Gumkę AI, usuwanie rozmycia oraz odblasków.
OnePlus 13. Zdjęcia, filmy

Zestaw aparatów wygląda następująco:

• obiektyw główny 50 MP, f/1.6, 23mm, 1/1.43″, 1.12µm, multi-directional PDAF, OIS;
• obiektyw tele 50 MP, f/2.6, 73mm, 1/1.95″, 0.8µm, 3x optyczny zoom, PDAF, OIS;
• szeroki kąt 50 MP, f/2.0, 15mm, 120˚, 1/2.75″, 0.64µm, PDAF;
• selfie 32 MP, f/2.4, 21mm (wide), 1/2.74″, 0.8µm.

OnePlus 13
W zeszłym roku szeroki kąt miał 48 MP, tele – 68 MP. Czyli w tym użyto innych obiektywów, ale zestaw z grubsza jest taki sam i podobnie jest ze zdjęciami. Doszliśmy już do takiego etapu, że trudno coś zarzucać flagowym urządzeniom i czepianie się jest zazwyczaj trochę na siłę. Ale na pewno można zauważyć, że są na rynku urządzenia z większą ilością obiektywów oferujące większy optyczny zoom, więc chociażby z tego powodu trudno zaliczyć OnePlus 13 do fotograficznej ekstraklasy.
Na pewno jednak zdjęcia z OP13 będą się podobać i to z każdego z trzech obiektywów. Mamy bardzo dobrą ilość szczegółów, zbieżność kolorów w każdym z nich, powiększenie 6x które sugeruje producent również jest niczego sobie. Kolory są bardziej naturalnie niż sztucznie podbite. Tryb nocny ładnie wyostrza światła i delikatnie rozjaśnia ujęcia, portretowy dokładnie rozmywa tło.
Również filmy stoją na bardzo dobrym poziomie, możemy nakręcić je w 8K, przechodzić pomiędzy obiektywami w 4K 60 FPS, stabilizacja i zbieranie dźwięku są bez zarzutu.
OnePlus 13. Bateria
Jeśli jest w tym telefonie coś, co troszkę mnie rozczarowało – będzie to właśnie bateria. Ogniwo ma potężne 6000 mAh pojemności, jest wykonane w najnowszej technologii krzemowo węglowej i spodziewałem się, że dwa dni bez ładowania nie będą dla urządzenia żadnym wyzwaniem. Tymczasem musiałem ładować telefon średnio co półtora dnia.
Maksymalna moc ładowania przewodowego to 100W, oczywiście ładowarki w pudełku brak. Jeśli ją kupimy, to będziemy musieli spędzić przy gniazdku około 40 minut. Jest też ładowanie bezprzewodowe i to 50W.
OnePlus 13
OnePlus 13. Podsumowanie
OnePlus 13 to dobry, nawet bardzo dobry smartfon. Pod względem niektórych parametrów lepszy od zeszłorocznego modelu. Ma szybszy czytnik linii papilarnych, większą baterię, na papierze inne kamery. Ale w praktyce te zmiany są marginalne. I nie jest to przytyk tylko do tego producenta, to samo można napisać o większości tegorocznych flagowców. Za to wyraźnie wyższa jet cena. Więc osobiście, tak jak z OnePlusa 13 korzystało mi się niesłychanie przyjemnie, tak nie wydałbym na niego 4799 zł bądź 4899 zł, jeżeli na półce obok leżałby OnePlus 12 za 3199 zł. Różnica w jakości jest zbyt mała a w cenie – zbyt duża.

Możesz również lubić