Strona główna » OPPO Find X8 Pro. Nie można go nie lubić

OPPO Find X8 Pro. Nie można go nie lubić

Autor Mirosław Mazanec
0 komentarze
OPPO przez lata nie rozpieszczało naszego rynku topowymi smartfonami, oferując głównie urządzenia ze średniej i niższej półki. Dopiero w 2022 r. pokazało flagowca – model Find X5 Pro. Na kolejny przyszło nam czekać dwa lata. Na szczęście Find X8 Pro nie rozczarowuje.
Za topowy smartfon chińskiej firmy trzeba zapłacić 5499 zł. To dużo, ale dla przypomnienia – Find X5 Pro kosztował 6 tys zł. Więc oczywiście – można, a nawet trzeba narzekać, że jest drogo. Jednak obiektywnie patrząc – było drożej, a topowa konkurencja także do tanich nie należy – starszy Xiaomi 14 Ultra wciąż jest sporo droższy. A przed nami premiera Samsungów z linii S, które też raczej tanie nie będą.
Wracając zaś do naszego dzisiejszego bohatera – po ponad dwóch tygodniach testów spokojnie mogę napisać, że to ze wszech miar bardzo udany smartfon. Choć muszę przyznać, że jednej z nielicznych oszczędności jakie w nim znajdziemy, zupełnie nie rozumiem. I nie, nie mówię tu o zawartości pudełka.
OPPO Find X8 Pro
OPPO Find X8 Pro. Opakowanie

Niestety do braku ładowarek musimy się przyzwyczaić. Dla porządku zwrócę jednak uwagę, że Unia Europejska nie zakazała dodawania ich do opakowania. Nowe przepisy wprowadzają jedynie możliwość nabycia urządzenia bez kostki, wychodząc z założenia, że skoro obowiązuje teraz jeden standard ładowania, nie ma sensu by każdy sprzęt miał osobną ładowarkę. Z punktu widzenia ekologii ok, ale oczywiście producenci skorzystali z tej furtki wycofując ładowarki i oferując je osobno – za dodatkową opłatą. I OPPO nie jest tu wyjątkiem.

Ja żałuję, że OPPO poskąpiło na etui – w pudełku znajdziemy tylko kabelek USB-C – USB-A, przejściówkę i szpilkę do tacki na karty SIM. Jak dla mnie etui, nawet najprostsze, bardzo by się przydało, bo niestety telefon parę razy zjechał mi z kanapy czy wyślizgnął z ręki, czego efektem jest niewielka „wgniotka” na ramie urządzenia. A skoro przy ramie jesteśmy…

OPPO Find X8 Pro. Budowa
Tu nie ma się do czego przyczepić. Ja do testów dostałem wersję białą, z marmurkowym, matowym wzorem. Smartfon wygląda ładnie i jak dla mnie nie ma się do czego przyczepić. Osoby które testowały wariant czarny narzekały na jego „pospolity wygląd”. Ale jak rozumiem, wszystko jest kwestią gustu i prywatnych upodobań. Jeśli zaś chodzi o materiały – z przodu i tyłu mamy szkło Gorilla Glass 7i, rama jest aluminiowa. Okrągła, centralnie położona wyspa sporo wystaje, ale też musi pomieścić bardzo zaawansowaną optykę.
OPPO Find X8 Pro
Na dole mamy wejście na dwie karty SIM, bez możliwości zainstalowania karty pamięci, dalej jest USB-C i jeden z dwóch głośników (drugi nad wyświetlaczem). Grają bardzo dobrze, podobnie jest z dźwiękiem na słuchawkach.

Na prawym boku mamy coś, na czym warto się na chwilę zatrzymać. To fizyczny przycisk do obsługi aparatu. W zasadzie nie wystaje ponad powierzchnię ramy, ale ma bardzo mocne wibracje, więc klikanie nim jest wyraźne i proste. Dwukrotne naciśnięcie powoduje uruchomienie aplikacji aparatu bądź jej uruchomienie i automatyczne zrobienie zdjęcia – w zależności od tego jakie ustawienie wybierzemy. Przesuwając po przycisku palcem można też sterować zoomem – ale tylko w poziomej orientacji telefonu, w pionie to niestety nie działa. Pomysł przycisku z pewnością jest ciekawy, od zawsze jest on (choć z mniejszą ilością funkcji) we flagowcach Sony, od serii 16 mają go również iPhony. Więc być może teraz zobaczymy takie rozwiązanie w większej liczbie urządzeń z Androidem. Wracając zaś do OPPO – jeśli producent powieli przycisk w kolejnych latach, mam nadzieję, że umieści go nieco niżej – bliżej dolnej krawędzi – tak by łatwiej było do niego sięgać palcem trzymając smartfon w poziomie. Teraz jest to trochę niewygodne i ja w zasadzie nie korzystałem z niego przy robieniu zdjęć. Co oczywiście nie oznacza, że komuś innemu nie przypadnie on do gustu.

OPPO Find X8 Pro
Dalej mamy tradycyjnie – przycisk do włączania i do regulacji głośności. Na górze jest dioda na podczerwień a w aplikacjach – pilot na podczerwień do sterowania domowymi urządzeniami. I teraz najlepsze (przynajmniej jak dla mnie). Na lewym boku jest suwak do zmiany profili dźwiękowych. Do tej pory tylko OnePlus stosował to rozwiązanie (prócz Apple rzecz jasna), ale skoro OnePlus i OPPO to jedna, wielka rodzina, to w sumie czemu nie skorzystać… Dla mnie bomba.
OPPO Find X8 Pro
Smartfon spełnia normy IP68/69 i do budowy nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Trzeba jednak pamiętać, że jest duży i dość ciężki (215 g, wymiary to 162.3 x 76.7 x 8.2 mm).
OPPO Find X8 Pro. Ekran
Tu znów jest doskonale, z jednym minusem. I zacznę właśnie od niego. Nie wiedzieć czemu OPPO zdecydowało się na zastosowanie optycznego a nie ultrasonicznego czytnika linii papilarnych. Czyli tego wolniejszego, nieco gorzej rozpoznającego nasz palec. To niestety czuć, trzeba go przytrzymać wyraźnie dłużej niż w innych flagowych smartfonach.
Nie każdemu musi też przypaść do gustu to, że ekran nie jest płaski jak stół ale z każdej strony delikatnie zakrzywiony. Dzięki temu posługiwanie się gestami jest bardzo przyjemne. Ale z drugiej strony dobranie szkła ochronnego może nie być takie proste. A na folii ochronnej na ekranie producent poskąpił…
Wyświetlacz to doskonałej jakości AMOLED o przekątnej 6.78 cala, rozdzielczości 1264 x 2780 pikseli, odświeżaniu 120 Hz LTPO – czyli od 1 do 120 Hz, z obsługą HDR10+ i jasnością maksymalną 1600 nitów (i 4500 nitów w jednym punkcie osiąganych w warunkach laboratoryjnych).
OPPO Find X8 Pro
Mamy rozbudowane Always on Display, z możliwością ustawienia przedziałów czasowych, z wieloma motywami. Automatyczna regulacja jasności działa doskonale, w ustawieniach można ustawić tryb kolorów ekranu, odcienie adaptacyjne, zwiększyć ostrość w wybranych aplikacjach czy zmienić rozdzielczość – standardowa to 2376 x 1080, wysoka to 2780 x 1264. Jest też wybór tapet, podświetlenie krawędziowe, animacje odcisku palce, wybór czcionki, wyglądu ikon czy całych motywów.
OPPO Find X8 Pro. Działanie

Sercem tego modelu nie jest flagowy Snapdragon ale MediaTek. Dokładnie – Dimensity 9400 wykonany w 3 nm technologii. Do tego mamy 512 GB pamięci wbudowanej (UFS 4.0) i 16 GB RAM z możliwością rozszerzenia wirtualnego o 12 GB. Wynik w AnTuTu Benchmark to 2283862 pkt. – nieco mniej niż Snapdragon 8 Elite, ale wciąż to gigantyczny wręcz zapas mocy. Nie ma się więc co martwić w zasadzie o nic – codzienna praca jest na topowym poziomie, bardzo dobrze jak na Androida wypada trzymanie zakładek w pamięci (to moje spore zaskoczenie), wymagające gry także nie są dla Find X8 Pro najmniejszym wyzwaniem. Do tego telefon praktycznie się nie grzeje, nawet AnTuTu Benchmark nie spowodował wzrostu temperatury (30 stopni mierzone kamerą FLIR). Oczywiście rzeczy typu nawigacja, jakość rozmów czy płatności NFC są bezproblmowe. Jest 5G, VoWiFi i VoLTE.

OPPO Find X8 Pro
OPPO Find X8 Pro. Oprogramowanie
Telefon działa na Androidzie 15, producent zapewnia 5 dużych aktualizacji systemu i 6 lat poprawek bezpieczeństwa. Nie jest więc tak jak we flagowych Samsungach czy Pixelach ale i tak jest bardzo dobrze. Nakładka to ColorOS 15. Pod względem wizualnym w zasadzie nie różni się niczym w porównaniu z tym co znajdziemy w urządzeniach OnePlus czy nawet Realme – witajcie w jednej wielkiej rodzinie. Jak dla mnie nie jest to żadnym problemem, wręcz przeciwnie, przesiadając się z telefonu na telefon nie muszę się specjalnie przyzwyczajać do nowych rzeczy.
OPPO Find X8 Pro
Ale oczywiście OPPO chwali się swoimi specjalnymi funkcjami. Jedną z nich jest np. możliwość przesłania plików bezpośrednio na iPhona, po zainstalowaniu na nim aplikacji O+ Connect. Nie można też nie napisać o panoszącym się wszędzie AI. Tu działają moje dwie ulubione opcje dostępne po dłuższym przyciśnięciu paska do nawigacji, czyli „zakreśl aby wyszukać” oraz tłumacz. Ale oczywiście to nie wszystko, w aplikacji zdjęcia po wejściu w edycję mamy edytor AI z: poprawieniem wyrazistości, gumką AI, usuwaniem rozmycia (czyli poprawianiem ostrości) oraz odblasków. Jednak trochę szkoda, że np. świetne co do zasady podsumowanie notatek, czy to głosowych czy tekstowych, nie działa w języku polskim.
Mam niewielkie zastrzeżenia do ilości preinstalowanego oprogramowania (LetyShops, Linkedin, Temu), szczęśliwie można to odinstalować. Jednak takie rzeczy we flagowym urządzeniu – moim zdaniem to nie wypada.
OPPO wykorzystało otwór kamerki do selfie i mamy w tym miejscu kapsułę, czyli dynamiczną wyspę, na której pojawia się np. sterowanie muzyką gdy słuchamy Spotify.
W ustawieniach znajdziemy: podzielony widok, okno podręczne, inteligentny pasek boczny, tryb obsługi w rękawiczkach, nagrywanie ekranu, czy różne gesty, np. zrzut ekranu przeciągnięciem trzema palcami czy automatyczne odebranie połączenia podniesieniem telefonu do ucha.
OPPO Find X8 Pro. Zdjęcia, filmy

Zestaw obiektywów to 4×50 MP z tyłu czyli:

• obiektyw główny 50 MP, f/1.6, 23mm, 1/1.4″, 1.12µm, multi-directional PDAF, OIS;
• obiektyw tele 3x 50 MP, f/2.6, 73mm, 1/1.95″, 0.61µm, multi-directional PDAF, OIS;
• obiektyw peryskop-tele 6x 50 MP, f/4.3, 135mm, 1/2.51″, 0.7µm, dual pixel PDAF (35cm – ∞), OIS;
• szeroki kąt 50 MP, f/2.0, 15mm, 120˚, 1/2.75″, 0.64µm, multi-directional PDAF;
• selfie 32 MP, f/2.4, 21mm, 1/2.74″, 0.8µm.

OPPO Find X8 Pro

Wszystko jest sygnowane fotograficzną marką Hasselblad. Na papierze zestaw iście flagowy, jak jest w praktyce? Zacząć trzeba od ilości różnych możliwości. Idąc po kolei: pierwszy jest tryb master robiący zdjęcia w JPG albo RAW, automatyczny bądź profesjonalny z ręcznymi ustawieniami. Dalej mamy wideo, z opcjami scena i sztuczne ognie, nagrywający maksymalnie w 4K 60 FPS. Następne to zdjęcie – znów z ustawieniami: scena, sylwetka, sztuczne ognie. Dalej portret z ustawieniem przysłony, ultra night, a w więcej (oczywiście można to dodać do głównej belki) tryby wysoka rozdzielczość, panorama, film (ustawienie ręczne), zwolnione tempo, film poklatkowy, długa ekspozycja, film z dwóch kamer, naklejka, skaner dokumentów i tryb XPAN. Na górnej belce są m.in. ujęcia makro, HDR, wybór formatu zdjęcia, czy wejście w kolejne ustawienia.

Przechodząc w końcu do samych fotografii. Za ilością opcji idzie na szczęście świetna jakość. Zdjęcia w automacie, bez wybierania żadnego z trybów, są naturalne i pełne szczegółów. OPPO nie podbija barw i nie zwiększa kontrastu. Można to robić samemu – albo zmieniając tryb, albo bawiąc się w ręczne ustawienia, albo w postprodukcji, używając któregoś z filtrów. Najważniejsze, że podstawą jest doskonała jakość. Przy dobrym świetle wszystkie trzy obiektywy zachowują kolorystyczną spójność, a zakres optyki jaki mamy do dyspozycji – pomiędzy szerokim kątem a 6x przybliżeniem – jest imponujący. Co za tym idzie – możliwości foto są przeogromne, można pokusić się o zrobienie szczegółowych zdjęć obiektom znajdującym się dość daleko od nas. Maksymalne przybliżenie to 120x, zdjęcia do 20 albo nawet 30x powiększenia też nadają się do pokazania. Przy dużym przybliżaniu uaktywnia się opcja stabilizująca kamerę, tak by zdjęcie nie było rozmyte. Ale oczywiście wtedy w grę wchodzi AI i oprogramowanie, które poprawia ujęcia tak by nadawały się one do oglądania, przynajmniej bez przybliżania. Bo gdy to zrobimy, zobaczymy rozmycia rodem z dzieł impresjonistów – co jednak jest zupełnie zrozumiałe, podobny efekt jest też w innych smartfonach które starają się przybliżyć nam jak najbardziej fotografowany obiekt.

OPPO Find X8 Pro
Świetną opcją jest robienie do 7 zdjęć na sekundę przy dłuższym przytrzymaniu migawki. Dzięki temu nie ma problemów z zarejestrowaniem ostrego zdjęcia ruszającej się osoby czy zwierzęcia. Bardzo ładnie wychodzą portrety, fotografia nocna, która minimalnie rozjaśnia, ale głównie skupia się na wyostrzaniu źródeł światła. Kamerka do selfie rejestruje bardzo dużą ilość szczegółów, dobrze radzi sobie z trybem portretowym i dokładnym odcięciem fotografowanej osoby od tła.
Filmy nagramy w 4K 60 FPS we wszystkich obiektywach, podczas nagrania możemy się pomiędzy nimi przełączać, i to dość płynnie. Jest nawet opcja poprawy naszego głosu polegająca na redukcji szumów.
Generalnie – jestem pod wrażeniem i możliwości i jakości. Na pewno to jedno z topowych urządzeń foto/wideo na rynku.
OPPO Find X8 Pro. Bateria

Mamy tu do czynienia z nową jednostką krzemowo-węglową o pojemności 5910 mAh. A to przekłada się na dłuższy czas pracy na jednym ładowaniu, który potrafi dobić do dwóch dni i czasie pracy na włączonym ekranie na poziomie 7, 8 godzin. Przy tak wymagających podzespołach to znakomity wynik. Niezłe jest również ładowanie – przewodowe 80W i bezprzewodowe 50W. Oczywiście o kostkę, o czym pisałem na początku, musimy zadbać sami. Ładowanie (ja ładowałem go 80W ładowarką z OnePlus 10 Pro) trwa około 45, 50min. Jest również 10W bezprzewodowe ładowanie zwrotne, czyli naładujemy np. słuchawki czy podładujemy smartwatch.

OPPO Find X8 Pro. Podsumowanie

Smartfon pozostawia po sobie doskonałe wrażenie. W zasadzie nie rozumiem tylko zastosowania wolniejszego optycznego a nie ultradźwiękowego czytnika linii papilarnych. To w sumie największy zgrzyt, poza tym wszystko jest na najwyższym poziomie. Świetnie sprawdza się procesor, przez co działanie jest doskonałe, oprogramowanie, wsparcie, zdjęcia, bateria, ekran – o tych elementach można pisać w samych superlatywach. Suwak do profili dźwiękowych jest genialny, przycisk do foto – ciekawy. Jeśli ktoś poszukuje topowego smartfona i dysponuje nadmiarem gotówki, spokojnie mogę OPPO Find X8 Pro polecić.

Możesz również lubić